Spełnieniem marzeń chyba każdego kolarza jest druga połowa odwzajemniająca jego pasję. Jednak w praktyce nie jest to takie proste. Jak zarazić drugą osobę zamiłowaniem do kolarstwa i wspólnego wyjścia na rower nie zakończyć rozwodem?

Wiedziałem, że to będzie tylko kwestią czasu kiedy przyjedzie do mnie córka i powie „tato ja też chce mieć rower. Też chcę jeździć na nim do pracy, tak jak ty.” Patrząc na to jak wiele spraw w naszym domu kręci się wokół roweru nie mogłem odmówić.

Moi koledzy ortopedzi często łapią się za głowę, kiedy na ostrym dyżurze jedno z pierwszych padających z ust na wpół przytomnego kolarza pytanie to: „kiedy będę mógł wrócić na rower?”.

Letnie rowerowe włóczęgi nierzadko przerywane są spotkaniem z ujadającym psem. W tych mniej cywilizowanych miejscach Europy nadal można natknąć się na dzikie hordy, ale i zwykły podwórkowy burek potrafi nieźle namieszać. Jak przygotować się na psie ataki i ujadania?

Kim jest „zawodowiec”? Będąc precyzyjnym, nazywamy tak zawodników ekip z licencją UCI. Na szosie tych należących do World Tour oraz do drugiej i trzeciej dywizji, czyli ekip prokontynentalnych i kontynentalnych. Z kolei w przypadku kolarstwa górskiego, to zawodnicy należący do teamów UCI Elite MTB oraz UCI MTB.

Lato to najlepszy sezon na rowerowe wycieczki. Kiedy na drogi masowo wyjeżdżają wielbiciele jednośladów, rośnie ryzyko kolizji.

Pozycja na dwóch kółkach bez wątpienia nie jest naturalna dla ludzkiego ciała, a mimo to ambitni amatorzy spędzają na rowerze nawet kilkanaście godzin tygodniowo. „Jak wygodnie ustawić się na rowerze” jest jednym z głównych tematów rozmów pomiędzy zawodnikami.

Sezon w kolarstwie to czas wzmożonej ilości startów połączonych z treningami. Warto pamiętać, że na sukces na zawodach przekładają się nie tylko ćwiczenia, ale również dieta. Podczas dłuższych treningów ważne jest, aby uzupełniać utraconą energię, jednak trzeba to robić z głową. Z pomocą przychodzą różnego rodzaju przekąski energetyczne, choć nie wszystkie dostępne na rynku produkty są zdrowe.

Odpowiednia dieta stanowi bardzo ważną część kolarskiego rzemiosła. Odpowiednie żywienie jest istotne przez cały rok, ale szczególnego znaczenia nabiera w sezonie, gdy ciągły trening przerywają weekendowe zawody.

Znasz to uczucie, gdy podczas treningu tracisz kontakt ze światem zewnętrznym? Całkowicie skupiasz się na jeździe – jesteś tylko ty, rower i ścieżka. Albo, zależnie od tego, co cię jara, serpentyny podjazdu. Albo prosta po horyzont. I pokonujesz ją w euforii i poczuciu, że wciąż stać cię na więcej – to jest właśnie flow.

Radzimy, jak dbać o bezpieczeństwo młodego rowerzysty, aby jazda była przyjemna (dla Ciebie też - bo po co Ci stres?) i by nie zagrażało mu niebezpieczeństwo.

– Przynajmniej raz w roku powinno się dokonać solidnego przeglądu roweru. Najlepiej zrobić to albo jesienią, albo wiosną – mówi Marek Biniek, specjalista Merida Polska, mechanik rowerowy z wieloletnim doświadczeniem. O czym należy pamiętać, aby rower spisywał się wiosną jak najlepiej?

Wybierz się na przejażdżkę i porównaj sytuację teraz z tym, jak ulice wyglądały 15 lat temu. Co widzisz? Więcej rowerzystów, więcej pasów rowerowych i lepszą infrastrukturę rowerową. To prawdziwy postęp.

Ile masz przerzutek? Ja mam 21, a Ty? Kto nie pamięta takich podwórkowych dialogów, ten widać jest za młody. W rowerze przerzutki są najwyżej dwie. Za to liczba przełożeń jest już większa.

Maja Włoszczowska na pytanie o sposób na marznięcie stóp na rowerze zimą odpowiedziała z przymrużeniem oka: znalezienie innych form aktywności niż rower. Ale spokojnie, dla nas też sezon trwa cały rok, więc jest decyzja – szukamy najlepszego rozwiązania problemu.

Jazda w warunkach zimowych w górach jest zupełnie inna niż w warunkach letnich. Przede wszystkim należy zabrać odpowiednią odzież. Nie można przesadzać ani ze zbyt cienkim ani zbyt grubym ubraniem. Oczywiście wiele zależy od tego czy jedziemy na krótką przejażdżkę po podmiejskim lesie czy zdobywamy na facie szczyty.

Zmęczenie, nawracające infekcje, katar, reakcje alergiczne, brak energii – to tylko niektóre z symptomów obniżonej odporności w zimie. Na szczęście można z nimi walczyć: treningiem i dietą.

Witaminę C można nazwać królową wszystkich witamin. Jest to związek o ogromnym znaczeniu dla organizmu ludzkiego, ale ponieważ organizm jej nie syntetyzuje, trzeba przyjąć ją z pokarmem, gdyż głównym źródłem witaminy C jest dla nas pożywienie.

Witamina D jest zaliczana do witamin, chociaż w praktyce jest prohormonem, ponieważ w organizmie przekształca się w biologiczną postać - 1α 25-dihydroksycholekarcyferol. Ocenia się, że około 80%-100% witaminy D3 pochodzi z biosyntezy ze skóry, a tylko niewielka część z pokarmu.

XXI wiek to czas nasilających się klęsk żywiołowych. Susze, powodzie, huragany i trzęsienia ziemi zbierają żniwo na kolejnych zamieszkanych przez człowieka terenach. Żywioł natury nie oszczędza również Polski. Media regularnie donoszą o kolejnych anomaliach pogodowych, powodujących odcięcie od świata wioski czy gospodarstwa domowego. Patrzysz na to z boku, współczujesz, ale z drugiej strony myślisz: „mi taka sytuacja nie grozi”. Czy aby na pewno?

„Lepiej zapobiegać niż leczyć” – tę przypisywaną Hipokratesowi sentencję powtarzają do znudzenia wszyscy. W praktyce, niestety niewiele jest osób, które się do niej stosują. Gdy nie ma motywatora w postaci bólu, lub co gorsza odniesionej kontuzji, ciężko jest zebrać wystarczająco siły w sobie i poświęcić czas na, niekoniecznie ciekawe i mało „sexy”, aktywności, zwłaszcza takie, jak rozciąganie. Dopiero gdy

Planujesz kalendarz na nowy sezon: ustalasz zimowe przygotowania, pierwsze starty, cele. To dobry moment, żeby zastanowić się nad wyjazdami treningowymi przed i w trakcie sezonu. Tak robią ambitni zawodnicy na każdym stopniu zaawansowania.

Łatwo jest mi to napisać, bo uwielbiam bieganie tak samo jak jazdę rowerem. Jednak większość moich rowerowych znajomych nie podziela mojego entuzjazmu.

Po okresie roztrenowania i odpoczynku od roweru, pojawia się odwieczne pytanie: biegać czy nie biegać?

Zima to czas treningów tlenowych oraz budowania siły. Dobrze się składa, że najłatwiej przeprowadzić je indoor na trenażerze, rolkach czy w czasie spinningu.

Osoby aktywne fizycznie stają każdego dnia przed wieloma wyzwaniami. Praca zawodowa, napięte harmonogramy, życie rodzinne. W jaki sposób efektywnie wykorzystać ograniczone możliwości treningowe? Najczęściej to osoba trenera steruje naszym procesem treningowym, jednak w przypadku, kiedy sami decydujemy o wyborze treningu, możemy podejść do niego metodycznie lub spontanicznie na zasadzie improwizacji.

W poprzednim numerze bB omówiłem szczegółowo, w jaki sposób wyznaczyć strefy energetyczne (wg protokołów testów terenowych), dzięki którym będziemy mogli precyzyjne sterować intensywnością treningu, a w perspektywie czasu sprawdzać postępy.

Sezon w pełni, treningi w toku, maratonów tyle, co grzybów po deszczu… a my coraz częściej myślimy jednak o organizacji tego szczególnego dnia - rower, ciuchy, Forma… plan dojazdu i trasa… Na całe szczęście coraz częściej myślimy o tym, co jeść w tygodniu poprzedzającym dzień maratonu!

Mimo że woda nie jest źródłem energii, twoje zdolności wysiłkowe są wprost proporcjonalne do stanu nawodnienia organizmu. Nasze ciało składa się z 60-70% wody, a istotę i sens nawadniania podkreśla fakt, iż organizm umiera po 3-5 dniach bez dostępu do wody.

i-Sport (www.i-sport.pl) to jedyna tego typu forma usługi sportowej w Polsce. Multi-dyscyplinowa platforma aktywnościowa i dietetyczna stworzona przez sportowców dla amatorów. Cała merytoryka treningowa układana przez olimpijczyków, mistrzów świata, i ich trenerów. To profesjonalny trener, dietetyk i asystent sportowy w jednej osobie.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!