Pytanie jest tak samo dobre jak to, czy do pracy lepiej dojeżdżać rowerem czy samochodem. Pewnie, że lepiej rowerem, ale czasami zwyczajnie się nie da i trzeba kombinować. Zapytaliśmy kilka najważniejszych osobistości polskiego kolarstwa o to, czy wybierają trenażer czy rolkę. Ale zanim dopuścimy ich do głosu, zastanówmy się nad tym, jak to widzi trener.


Kolarzy, którzy przygotowują się zimą do sezonu kolarskiego, można podzielić na dwie grupy. Pierwsza z nich to osoby, które będą szukały urozmaiconego treningu oraz alternatywnych dyscyplin, np. biegania, pływania, siłowni czy nart biegowych. Główną motywacją może być obcowanie z naturą czy nabranie ogólnej sprawności ciała. Jeżeli pogoda na to pozwala, większość jednostek przeprowadzą również na zewnątrz, a jazda w grupie będzie temu sprzyjać. Druga grupa to osoby planujące konkretne jednostki na trenażerze z wyraźnym przeświadczeniem o tym, którą cechę motoryczną będą ćwiczyli. Objętość treningu (np. 2 – 2,5h) w zamkniętym pomieszczeniu nie stanowi dla nich problemu! Ich motywacja jest bardzo wysoka i zrobią wszystko, aby osiągnąć założone cele w sezonie startowym. Trening na trenażerze wcale nie musi być nudny, pod warunkiem (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 11-12/2015

Możesz też kupić e-wydanie


Radzą: Rafał Majka, Konrad Korzeniowski, Marek Konwa, Bartłomiej Wawak, Anna Szafraniec - Rutkiewicz, Kornel Osicki, Bartosz Janowski, Dominik Grządziel, Piotr Brzózka, Przemysław Niemiec, Robert Bondaryk, Arek Perin

Dodano: 2015-11-10

Autor: Tekst: Daniel Paszek

Tagi: trening, zima, trenażery, rolka

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!