Naszym zdaniem naukę trików z rotacją powinniśmy zacząć od opanowania jazdy tyłem, czyli właśnie „fakie”. Lepiej będzie uczyć się samego obrotu, gdy "wyprowadzenie" roweru po lądowaniu z niego mamy już opanowane. Nadanie rowerowi rotacji potrzebnej do obrotu o 180 bądź 360 stopni jest w wielu przypadkach kwestią czystej siły fizycznej.
Warto więc poświęcić trochę czasu na dopracowanie techniki i opanowanie roweru w jeździe tyłem, by po wylądowaniu ze skoku z obrotem nie tracić kontroli nad rowerem.
Należy pamiętać, że podczas nauki tych ewolucji bardzo łatwo jest pokrzywić koła (w szczególności te o rozmiarze 26”). Odradzam koła na 32 szprychach gdyż momentalnie je pogniemy. Warto więc pomyśleć o wytrzymałych obręczach i złożyć koło na 48 szprychach, choć 36 też da radę. Po opanowaniu obrotów można zacząć próbować łączyć je z innymi trikami, np. no footer 360 lub x-up 360, ale to już bardzo trudne ewolucje wymagające dziesiątek godzin ćwiczeń.
Zbliżają się jednak wakacje i wielu z Was będzie je zapewne spędzać gdzieś nad wodą. Pomyślcie więc nad wykopaniem hopki, której lądowanie będzie stanowiła tafla wody. Nie skaczcie też do wody bez asekuracji kogoś, kto dobrze pływa i w razie czego wyciągnie Was z potrzasku. Wam umiejętność pływania też oczywiście się przyda.
Nie wolno zapominać, że rozmiar wybicia powinien być proporcjonalny do głębokości, na której zamierzamy się znaleźć z rowerem po lądowaniu w wodzie. Pamiętajcie, że z głęboką wodą nie ma żartów, a tafla wody przy lądowaniu na "plaszczaka" z dużej wysokości jest twarda niczym beton.

bikeBoard 4/2006">bikeBoard 4/2006" (gdzie-kupic)

Dodano: 2006-04-30

Autor: Tekst: Paweł Waradzyn, zdjęcia: Braun cruzer /AlexSchelbert.de / zoom.at 

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Look 795 Aerolight
B'TWIN Ultra 940 CF
3T Exploro Team
Fuji Jari 1.3
Mondraker Podium Carbon R
Orbea Alma M-Pro
Scott Scale RC 700 Pro