Testy wysiłkowe to nie tylko narzędzie służące do zdiagnozowania możliwości zawodnika.

Pozwalają one także na monitorowanie postępów w dochodzeniu do „formy”, obserwację reakcji na środki treningowe, a także na określenie słabych stron zawodnika. Brzmi to niezwykle poważnie, ale z testów może korzystać nawet zupełny amator. I to z powodzeniem!

Metoda wynika z celu
Wybór odpowiedniej metody „testowania” zależy - jak zawsze - od celów, jakie przed sobą stawiamy. Jeśli chciałbyś osiągać metę w ścisłej czołówce, skorzystaj z oferty profesjonalnej pracowni wysiłkowej. W poprzednim numerze bB (#3/2010) znajdziesz dokładny opis takiego testu i jego wyników (Projekt „Amator 40+” - odcinek 2). Tylko taki test może dać dokładne i wiarygodne dane dotyczące progów metabolicznych, stref tętna i mocy itp. Informacje te posłużą do precyzyjnego konstruowania jednostek treningowych. Pozwalają one także na efektywne wykorzystanie takich narzędzi, jak pulsometr czy miernik mocy, dzięki którym osiągnięcie wyznaczonych na sezon celów będzie łatwiejsze. Jeśli nie zamierzasz „ciąć się” z zawodnikami z pierwszego sektora, możesz wykonywać prostsze testy i monitorować w ten sposób swoją formę. Nie uzyskasz wtedy aptekarsko dokładnych informacji, ale dowiesz się, czy trening przynosi pożądane efekty.

Kiedy testować?
Zazwyczaj testy wykonuje się w następujących okresach: - na początku nowego sezonu, celem określenia „poziomu wyjściowego”, - na zakończenie każdego mezocyklu, najczęściej w „luźniejszym” tygodniu, celem monitorowania postępów, - w sezonie rolę testów najczęściej przejmują starty. Decydując się na wykonywanie testów zadbaj o to, aby ich wyniki można było ze sobą porównywać. W tym celu wybierz jeden rodzaj testu i staraj się nie zmieniać go w ciągu sezonu. Opracuj także własną „procedurę testową”, czyli między innymi sposób wykonywania rozgrzewki, porę wykonywania samego testu, umiejscowienie testu w mezocyklu itp.

Jak testować? Poniżej znajdziesz kilka prostych propozycji testów do wykonania.

JAZDA NA CZAS
To chyba najprostszy i najbardziej „intuicyjny” z testów, jakie możesz wykonać. Wystarczy wyznaczyć odcinek w terenie, który będziesz pokonywał „na maksa”. Krótszy czas pokonania odcinka świadczy o poprawie formy. Wykonując ten z pozoru prymitywny test pamiętaj, że:
- jeździe w terenie nieodłącznie towarzyszy jakaś pogoda, może ona znacząco wpłynąć na wyniki testu,
- w zależności od długości odcinka i ukształtowania terenu będziesz testował rożne cechy - wytrzymałość tlenową na długich odcinkach, adaptację do pracy beztlenowej na krótszych lub mocno pofałdowanych trasach,
- w sezonie tego typu test może do pewnego stopnia zastąpić zawody, które z jakichś powodów „wypadły z kalendarza”,
- niepodważalną zaletą tego testu jest bardzo ograniczona ilość sprzętu potrzebna do jego wykonania - poza rowerem wystarczy stoper lub najprostszy licznik.

TESTY Z TĘTNEM
Jeśli posiadasz pulsometr możesz wzbogacić jazdę na czas o pomiar tętna. O postępie mogą świadczyć następujące zmiany:
- spadek częstotliwości tętna przy jednoczesnym utrzymaniu czasu przejazdu pętli testowej,
- utrzymanie poziomu tętna przy krótszym czasie przejazdu,
- niższe tętno i krótszy czas przejazdu. Spadek tętna na testowym odcinku pozwala sądzić, że Twój organizm pracuje ekonomiczniej, co powinno skutkować lepszym wynikiem w warunkach rywalizacji. Pamiętaj jednak, że różnice w obserwowanym tętnie mogą dotyczyć tylko niektórych obserwowanych cech, np. poprawy ekonomiki pracy tlenowej. Zależy to od długości pętli testowej, jej ukształtowania itp.

Dodano: 2010-04-30

Autor: Tekst: Paweł Steinke

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory