W zasadzie nie ma się nad czym zastanawiać. Droga skręca, Ty skręcasz. Banalna sprawa. Ale trochę teorii na temat czynności, którą wykonujesz odruchowo, może poprawić technikę pokonywania zakrętów.

Po pełny test zapraszamy do sięgnięcia po bikeBoard 6/2006 (gdzie kupić), poniżej natomiast prezentujemy skrót artykułu.

Na jadącego kolarza działają różne siły, ale w zakręcie dominuje siła odśrodkowa i trzeba nauczyć się ją równoważyć, a nawet wykorzystywać do sprawnego pokonania zakrętu.

Praktyka
Najważniejsze jest dostosowanie prędkości do kąta zakrętu, nawierzchni i sprzętu jakim dysponujemy (najbardziej liczy się tu przyczepność opon). Nie można podać gotowej recepty, np. maksymalnych wartości szybkości w zależności od kąta zakrętu.

Obserwacja
Umiejętność analizowania sytuacji i sposobu w jaki reaguje rower to podstawa postępu. Nie tylko szosowcy powinni pojeździć za dobrymi szosowcami i poobserwować jak oni skręcają. Jadąc im na kole można nauczyć się wyboru optymalnego toru jazdy, zobaczyć kiedy hamują i jak dobierać kąt pochylenia w zależności od prędkości jazdy. Złota zasada pokonywania zakrętów na jednośladzie brzmi ZPPG: zwolnij - popatrz - pochyl się - gazu. Co prawda jest to wzięte z jazdy na motocyklach ale generalnie na rowerach jest podobnie.

Zwolnij
Najważniejsze jest to, żeby hamować przed zakrętem, a nie trakcie. Unikniesz w ten sposób poślizgu.

Popatrz
Obserwuj kąt zakrętu, podłoże, ewentualne przeszkody: luźne kamienie, korzenie, nierówności. Jadąc szerokim łukiem zobaczysz, co jest za zakrętem.

Pochyl się
Pochylenie do środka zakrętu jest istotne ze względu na równoważenie siły odśrodkowej wyrzucającej rower na zewnątrz. Korby w pion! Wewnętrzny pedał wyżej, zewnętrzny niżej. Kolano do wnętrza zakrętu, zewnętrznym dociśnij ramę jakbyś chciał bardziej ją pochylić. Ręce ugięte w łokciach. W razie potrzeby wychyl do wnętrza zakrętu łokieć. A kiedy ponosi Cię na zewnątrz pomimo pochylania, awaryjnie wypnij wewnętrzną nogę, tak jak żużlowcy.

Gazu
Jeszcze w trakcie, a głównie przy wyjściu z zakrętu rozpoczynamy pedałować, ale pamiętaj, że korby mają swoją długość i można przywalić pedałem w ziemię, co niechybnie wybije Cię z rytmu.

Dodano: 2006-06-24

Autor: Tekst: Justyna Frączek, zdjęcie: bikeBoard

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!