Polacy to twardy naród, jesteśmy mrozoodporni i nieprzemakalni. A już rowerzyści wiodą prym, prześcigając się w plebiscytach na najbardziej zamarzniętą brodę lub najbrudniejszy rower. Tak, można jeździć po śniegu i lodzie. Krótkość dnia to też nie problem, bo wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie oświetlenie.

Mimo to chcąc poprawić formę, warto zastanowić się czy w opisane heroiczne wysiłki nie wpleść treningu wewnątrz pomieszczeń. Będzie bezpieczniej, zdrowiej, przyjemniej i pewnie także efektywniej.


Opisując trening stacjonarny, Arek Kogut (trener certyfikowany przez UCI) odnosił się do historii treningu kolarskiego. Stwierdził, że w przeszłości zawodnicy nie trenowali podczas bardzo złej pogody. Powód był banalny: brak odpowiednich ubrań. Dostępne uniemożliwiały zachowanie właściwego mikroklimatu i nie zapobiegały wyziębieniom. Kogut przytacza informację, że dawniej w zimie kolarze biegali, ćwiczyli na nartach, w halach sportowych i siłowniach.


SPINNING
Wiele klubów fitness w swojej ofercie ma zajęcia spinningowe. Organizowane są na różnych poziomach zaawansowania oraz podporządkowane rożnym specjalizacjom, np. spalaniu tłuszczu, poprawie wytrzymałości itp. Osoby, które chcą wpleść w swój plan treningowy wizytę w fitness clubach powinny odpowiednio dobrać stopień zaawansowania grupy, w przeciwnym razie trening może być mało efektywny. Sporo klubów organizuje maratony spinningowe, które trwają po kilka godzin i mogą zmęczyć nawet mocnego zawodnika. O takich imprezach pisaliśmy w numerze bB#11-12/2014. Jedno jest pewnie, zajęcia spinningowe, prowadzone przez dobrego instruktora, nie są nudne. Czas szybko płynie, a efektywność treningu jest wysoka, tym bardziej, że na zajęcia można przyjść ze znajomymi, nawet całkiem nie rowerowymi. Trzeba wziąć pod uwagę to, że taki trening w małym stopniu odzwierciedla rzeczywistą jazdę na rowerze. Pozycja jest inna i za każdym razem trzeba ją dopasowywać, ponadto nawet w dobrze klimatyzowanych pomieszczeniach przy intensywnych zajęciach ilość wydzielanego potu jest znaczna. Ale dla osób nielubiących samotnych treningów ta forma zajęć jest świetną alternatywą.


ŁYŻWY (SIC!)
Kolejną propozycją są łyżwy w hali. Wielu trenerów kolarstwa poleca tę aktywność jako trening uzupełniający, uzasadniając to podobną motoryką ruchu w obu dyscyplinach. Dowodem na to jest fakt, że łyżwiarze szybcy często przed zawodami rozgrzewają się właśnie na trenażerach. Również poza sezonem zimowym zawodnicy dużo ćwiczą na rowerach i można spotkać ich na zawodach szosowych. Nie dają sobie w kaszę dmuchać – panczenista Sebastian Druszkiewicz, olimpijczyk z Vancouver i Soczi, specjalista od długich dystansów (10 000 m i 5000 m), startował w Tatra Road Race (dystans krótki) i Rajcza Tour. Oba wygrał. Open! Łyżwy mają jednak kilka ograniczeń. Po pierwsze trzeba umieć na nich jeździć, a żeby wykonać trening trzeba swobodnie się poruszać, a nie tylko walczyć o godną postawę. Zimą lodowiska często są zatłoczone, co utrudnia płynną jazdę. Poza tym owszem, śnieg ani deszcz nie będą nam padać na głowę, ale rozebrać się do krótkiego rękawka będzie ciężko. W większości dużych miast jest do dyspozycji kryte lodowisko, z którego może skorzystać każdy. Poszukaj!


OSTRE KOŁO
Trening na torze kolarskim wbrew pozorom nie jest tylko dla zawodowców. Z dobrodziejstw jazdy po dachem może skorzystać każdy amator, chociaż niestety położenie jedynego w polsce krytego toru kolarskiego BGŻ Arena w Pruszkowie sprawia, że to mieszkańcy stolicy i okolic są w uprzywilejowanej sytuacji. Więcej o tej nietypowej ale, wierzcie nam ciekawej formie treningu możecie przeczytać na poprzedniej stronie w akapicie BGŻ Arena Pruszków.


TRENING BEZ WYCHODZENIA Z DOMU
Na rynku jest wiele rodzajów urządzeń, dzięki którym możemy szlifować formę. Do dyspozycji są trenażery z oporem magnetycznym, trenażery direct Drive (zamiast tylnego koła do roweru zapina się urządzenie oporujące), rolki oraz jedyne urządzenie, do którego nie musimy instalować własnej szosówki, czyli rower treningowy. Choć w powszechnym mniemaniu taka forma treningu stacjonarnego kojarzy się z nudą i dłużącym się czasem, można to zmienić. O sposobach radzenia sobie z monotonią piszemy na naszej stronie internetowej w artykule „W domowym zaciszu”. Żeby zapewnić sobie komfortowe miejsce treningu, należy przedsięwziąć pewne działania:
Ze względu na hałas miejsce na trening wybierz tak, żeby nie przeszkadzać innym mieszkańcom, ale również żeby oni nie przeszkadzali tobie.

Przed treningiem mocno przewietrz pomieszczenie, ale unikaj przeciągów.


W czasie treningu zapewnij sobie dostęp świeżego powietrza i jeśli to możliwe, postaw wentylator, aby zwiększyć cyrkulację powietrza.
- Wyposaż się w matę pochłaniającą pot i ręcznik.
- Przygotuj dużą ilość płynów.
- Przygotuj czasoumilacze – muzykę ze streamingu, (www.cycle.jog.fm), TV, The Sufferfest, audiobooki, inne.


ZALETY TRENINGU POD DACHEM

+ odizolowanie od warunków zewnętrznych.

+ wykonanie efektywnego treningu w krótszym czasie niż w przypadku jazdy na zewnątrz. Ze względu na brak zjazdów i skrzyżowań czas efektywnej jazdy jest krótszy.

+ możliwość precyzyjnego doboru intensywności, dzięki czemu trening staje się dokładniejszy.

+ świetna metoda na naukę jazdy z miernikiem mocy i utrzymywanie zadanych watów.

+ możliwość bezpiecznego wykonywania treningów specjalistycznych, takich jak pedałowanie jedną nogą, jazda na bardzo wysokiej kadencji, praca w konkretnych przedziałach intensywności.

+ ogranicza ryzyko upadku i kontuzji.

+ możliwość symulowania jazdy pod górę. Wystarczy pod przednie koło podłożyć coś wysokiego (na przykład książkę) i otrzymujemy dowolnie długi podjazd, co jest istotne dla kolarzy mieszkających na nizinach.


Te cechy powodują, że jazda stacjonarna, wykorzystywana przez niektórych kolarzy zawodowych, wykonywana jest nie tylko zimą. Arek powołuje się na Marka Galińskiego, który na trzy tygodnie przed ważną imprezą robił bardzo dużo krótkich, ale niezwykle intensywnych jednostek specjalistycznych właśnie dlatego, że można było je wykonywać precyzyjnie. Z tych samych powodów spora część kolarzy rozgrzewkę i rozjazd przed i po zawodach wykonuje na trenażerach lub rolkach.


WADY

- mniejsza jakość wdychanego powietrza, większa zawartość CO2, co zaburza pracę mięśni przy treningach trwających ok. 2 h. Jeśli planujemy dłuższą jednostkę, lepiej jest ją podzielić na dwie części.

- niski stopień przyjemności, a duży nudy.

- nieco inne strefy intensywności (ok. 10% niższa moc).

- nie odzwierciedla w pełni specyfiki realnej jazdy.
duża ilość wydzielanego potu.


Cechy konkretnych urządzeń treningowych przedstawiamy w tabeli. Co prawda nie odpowie ona na pytanie, który system jest najlepszy, ale po może dokonać wyboru dla osób niezdecydowanych.


PODSUMOWANIE
Zawody wygrywa się zimą! Więc warto dobrze zaplanować trening w tym okresie. Możliwości ćwiczenia pod dachem jest wiele i jeśli ktoś w pełni z nich skorzysta, to nie musi wykładać kasy na wyjazd do Calpe. Wycieczka do Pruszkowa może być również atrakcją, a urozmaicony trening stacjonarny także może być przyjemny. Patrząc na kilka ostatnich zim, z pewnością będziemy w stanie wykonać wiele treningów na zewnątrz bez konieczności ubierania nadmiernej warstwy ciuchów.

Dodano: 2017-10-27

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk

Tagi: trening, zima, trenażery

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1