O doborze siodła napisano już tasiemcowe opracowania. My też się do tego dołożyliśmy. Teorii jest mnóstwo, a ponieważ obszary, na które siodła mają bezpośredni wpływ, są nie tylko rejonami wrażliwymi, ale i często wstydliwymi, wybór urasta do rangi problemu.

Lista istotnych czynników, jaką należy brać pod uwagę, jest ogromna. Ale zawsze gdy dochodziło do ostatecznego pytania, czym kierować się w wyborze, żaden z ekspertów nie był skłonny udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Zawsze pojawiała i będzie pojawiać się wymówka - że siodło jest bardzo indywidualną sprawą i w wyborze należy kierować się doświadczeniem z prób i błędów.

A kiedyś wszystko było prostsze – liczących się siodeł było dosłownie kilka. Miały określony kształt i szerokość i jedni wybierali Brooksa, Rolsa a inni Avoceta. Potem na rynku pojawiły się tysiące możliwości wyboru. Czym przyciągnąć nabywców? Oczywistym trendem stało się dążenie do ograniczenia masy. Siodła przestały ważyć pól kilo, a masa poniżej 200 gramów stała się wyłącznym celem wszystkich kolarzy. I przyszły kłopoty, bo siodło pełni bardziej odpowiedzialną funkcję niż tylko 200-gramowego obciążnika. No i okazało się, że nawet prosi czasami siadają i że nawet ich… boli. Zaczęto poszukiwać przyczyn i po raz kolejny okazało się że się różnimy. Zatem dopasowując rower do siebie, oprócz dogłębnej oceny tego, do czego rower ma służyć (wyścigi, enduro, turystyka), trzeba dopilnować rozmiaru ramy, rozmiaru buta, długości wspornika, szerokości kierownicy. Ale to nie koniec, bo należy pomyśleć też o rozstawie kości kulszowych.

Do Waszej dyspozycji przedstawiamy prezentację siodeł. Zebraliśmy je pod kątem najbardziej popularnych nurtów rowerowych i zarówno szosowiec, maratończyk, jak i miłośnik epickich wycieczek odnajdzie coś dla siebie. Siodła prezentujemy w porównawczym rzucie od góry, w którym najlepiej widać różnice kształtów. W tabelkach przedstawiamy dane techniczne , które pozwolą dopasować siodło do użytkownika i jego roweru.

SZEROKOŚĆ: Najważniejsza jest szerokość. Jak wykazały badania, nie ma korespondencji pomiędzy szerokością bioder (co akurat widać) a rozstawem kości kulszowych (co czuć). Nie jest prawdą, że kobiety zawsze mają szerzej rozstawione kości kulszowe od mężczyzn. Tak jest w większości przypadków, ale bywa, że jest odwrotnie i nie jest to powód do wstydu. Tylko głupoty można się wstydzić. Producenci coraz częściej produkują siodła tego samego typu w różnych szerokościach, dzięki czemu każdy może dostosować je do własnej anatomii. Najlepiej posłużyć się do pomiarów specjalnym przyrządem. Wystarczy usiąść na nim pochylając tułów pod takim samym kątem jak na swoim rowerze. Wgniecenia w poduszce żelowej określają rozstaw kości kulszowych, potem wystarczy już tylko dobrać odpowiedni model i szerokość (BG Saddle Fit System). Jak zwykle są jeszcze metody chałupnicze. Zamiast żelowej podkładki można zastosować tekturę falistą. Na niej też można wycisnąć swój ślad.

DŁUGOŚĆ: pozycję na siodle zmieniamy z różnych powodów. Bez względu czy ktoś w terenie przesuwa się na siodle w przód na stromych podjazdach albo w tył, żeby wydusić twardszy bieg, czy też opiera łokcie na lemondce samotnie walcząc z podmuchami wiatru, będzie optował za dłuższym siodłem o zmiennej szerokości. Jeśli jeździsz głównie w jednej pozycji wystarczy Ci krótsze siodło – zawsze będzie trochę lżejsze.

Dodano: 2012-10-01

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki

Tagi: dopasowanie, ergonomia, siodła

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!