CO TO TAKIEGO? TO PIERWSZE, WIOSENNE WARZYWA, KTÓRE TRYSKAJĄC PIĘKNYMI KOLORAMI PRZYKUWAJĄ NASZĄ UWAGĘ W SKLEPACH I NA BAZARACH.

Do nowalijek zaliczamy m.in. rzodkiewki, pomidory, sałatę, młodą marchew, ogórek, szczypiorek, rzeżuchę, nać pietruszki, czy choćby cebulę dymkę. Rosną tylko na odległych wysokogórskich poletkach otaczane miłością rdzennych rolników, którzy raz do roku znoszą je w wiklinowych koszach do dolin, gdzie świstak zawija je w sreberka... Niestety nie. Nowalijki hoduje się w sztucznych, szklarniowych warunkach, gdzie nie muszą walczyć z przeciwnikami bytującymi w gruncie. Rosną szybko, są ładne i dorodne. Wszystko brzmi pięknie, ale by tak się stało przy ograniczonym dostępie promieni słonecznych (zima), producenci używają sztucznych nawozów, zawierających szkodliwe związki - głównie azotany, a także azotyny oraz kadm, rtęć, miedź i ołów. Azotany upraszczają się w organizmie do azotynów, które przekształcają się później w rakotwórcze nitrozoaminy. Co więcej, bezbronne rośliny pobierają ich tyle, ile im dostarczymy. A nawozów sztucznych dostarcza się o wiele za dużo, niż nakazują normy. Potwierdzają to badania, których byłam świadkiem podczas laborków na studiach... Dużo azotanów gromadzi się zwłaszcza w korzeniach i liściach warzyw. Najwięcej gromadzą takie warzywa jak np. marchew, sałata, rzodkiewka. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że skórka młodych ziemniaków zawiera duże ilości toksyn, więc należy je dokładnie obierać. Z sałat najlepiej usunąć wierzchnie liście, a młodą marchewkę lepiej lekko ugotować, niż zjeść na surowo… Ważny jest też wygląd rośliny. Nowalijki z przedawkowaną ilością azotanów szybciej więdną, choć na początku są niezwykle jędrne! Wybierajmy warzywa mniejsze, nie wyrośnięte - te na pewno zwierają mniej środków chemicznych. Gotować na parze czy w wodzie? Para zachowa więcej witamin, ale i metali czy związków azotu. Z kolei gotując w wodzie pozbędziemy się ich, ale stracimy również więcej witamin. Wniosek? Raz duszone, raz gotowane, raz parowane, a nawet i mikrofalowane (o tym Wam również napiszę). Nowalijki oczywiście zawierają też witaminy i składniki odżywcze, ale trucizna pozostaje… Żebyście całkiem z nich nie zrezygnowali trzeba nadmienić, że warzywa gruntowe też nie są we współczesnym świecie dużo lepsze. Mają większą ilość metali ciężkich, gdyż bardzo często pola uprawne znajdują się wzdłuż ruchliwych dróg! Wiadomo, lepszy transport towaru pozwala go szybciej sprzedać, a kasą trzeba obracać. Wiem, że to straszne, ale lepiej mieć świadomość tego, co z nami wyczynia zglobalizowany świat. Nowoczesna produkcja żywności przynosi też korzyści, jeszcze w dzieciństwie naszego naczelnego jedyne warzywa dostępne od listopada do marca to były ziemniaki i kapusta kiszona. Nowalijki były raz w roku i kosztowały fortunę, a dziś są dostępne na okrągło, choć koszt ich spożycia jest trwale wbudowany w tkankę. No cóż, by uwolnić się choć trochę od chemicznych związków i genetycznych modyfi kacji trzeba by przenieść się na wyspy Pitcairn (8000 km do najbliższego stałego lądu) lub zacząć zmieniać błękitną planetę. Dlatego i warzywa gruntowe, i nowalijki należy jeść, bo urozmaicają dietę. Muszą jednakże stanowić dodatek, bo każda substancja chemiczna, nawet przynosząca najwięcej zdrowia, ma górny limit, którego spożycia nie należy przekraczać. Polecam też własną plantację na parapecie! To nie wymaga wcale dużo roboty, a efekty mogą miło zaskoczyć! Rzeżucha, to roślina pełna witamin! Potrzeba nam jedynie opakowanie nasionek, które należy wcześniej (ok. 2 h) namoczyć w wodzie. Ligninę lub watę kładziemy np. na tacce śniadaniowej (dokładnie takiej jak w McDonaldzie). Całość utrzymujemy w ciepłym i wilgotnym miejscu, pilnując, by nasionka nie uschły. Po kilku dniach efekt murowany! Rzeżucha to bakteriobójcza roślinka, bogactwo łatwo przyswajalnego jodu. Zawiera sporo witaminy C, witamin z grupy B, beta-karotenu, kwasu foliowego, siarki, potasu, magnezu, wapnia, żelaza i chromu! Jeśli jesteś fanem aromatycznego szczypioru, wystarczy wsadzić kiełkującą cebulę do doniczki i przykryć ją do wysokości . ziemią. Podlewać sporadycznie. Po kilku dniach pojawi się nam zielony szczypiorek, którego możemy używać do twarożku, jajecznicy czy sałatek. Szczypiorek ma głównie właściwości bakteriobójcze, ponadto zawiera duże ilości magnezu, żelaza, wapnia , fosforu, witaminy z grupy B, C. Natka pietruszki? Wystarczy wybrać w ekologicznym sklepie pietruszkę, która już wypuszcza listki. Korzeń sadzimy w doniczce z ziemią i po kilkunastu dniach otrzymujemy zdrową, zieloną natkę. Natka to bomba witaminy C i A, ponadto kwas foliowy, który ułatwia przyswajanie żelaza! Młode listki mniszka lekarskiego i pokrzywy to już zapomniane, choć niezwykle cenne nowalijki, które możemy zerwać na łące! Ziele mniszka zbiera się wiosną przed kwitnieniem. Mniszek wzmacnia i oczyszcza cały organizm, podkręca przemianę materii. Ma działanie żółciopędne i moczopędne. Leczy zaburzenia trawienia, takie jak wzdęcia i uczucie pełności. Pomaga w pracy wątroby, ma właściwości krwiotwórcze, antyrakotwórcze i bakteriostatyczne. Sok z pokrzywy pijam cały rok. Dlaczego? Znakomicie uzupełnia braki witamin i mikroelementów, oczyszcza krew, wspomaga włosy, paznokcie i zawiera duże ilości żelaza! Młode liście pokrzyw można przyrządzić tak jak szpinak, albo też dodawać je do wiosennej zupy!

bikeBoard 3/2011 (gdzie kupić)

Dodano: 2012-02-28

Autor: Tekst: Karolina Kozela

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach