W poprzednim odcinku mogliście znaleźć informacje dotyczące treningu w jego pierwszej fazie, czyli okresie przygotowania ogólnego. Zasadniczym celem tamtego okresu było zbudowanie podstawy, na której można oprzeć dalsze treningi prowadzące do osiągnięcia założonego celu.
Czas rozpocząć bardziej specjalistyczne przygotowania. Będą one uzależnione od tego, co chcemy osiągnąć - startować w zawodach XC, maratonach czy po prostu jeździć na wycieczki.

Dobra forma nie trwa wiecznie. Przekonał się o tym boleśnie niejeden sportowiec. Nie ma się co łudzić, nikt nie da rady przez cały rok być w szczytowej formie. Dlatego treningi należy ułożyć tak, aby ten najlepszy okres nastąpił wtedy, kiedy jest to najbardziej potrzebne podczas zawodów pucharu Polski w maratonach, ważnego wyścigu lub urlopu i wyjazdu w góry.

Trening należy dostosować do celu.
Po pierwsze zatem, jeżeli twoje treningi mają na celu polepszenie formy kolarskiej, musisz większość z nich odbywać na rowerze. Nikt nie stał się dobrym biegaczem jeżdżąc głównie na szosówce, nikt też nie wygrał zawodów MTB koncentrując się na pływaniu. Mimo że pływanie może poprawić wytrzymałość ogólną, nie angażuje ono mięśni używanych do jazdy na rowerze w takim samym stopniu i w taki sam sposób.
Po drugie, charakter uprawianej przez ciebie dyscypliny, powinien warunkować sposób treningu. Jeśli chcesz być dobry w maratonach, nie osiągniesz wiele trenując 3 razy w tygodniu po kilkadziesiąt minut, i to kilkunastosekundowe sprinty. Jeżeli zaś chcesz dać czadu na trasie dualu, to częste kilkugodzinne treningi szosowe z umiarkowaną intensywnością nie sprawią, że przejedziesz kilkusetmetrową trasę najszybciej z wszystkich (...)

TRENINGI TEMPOWE
Ten rodzaj treningu nie może być pomijany przez rowerzystów - największe znaczenie ma w przypadku kolarzy szosowych, zawodników XC i maratończyków. Mniej istotny jest dla startujących w DH i DS. Treningi tempowe charakteryzują się ciągłym wysiłkiem w okolicy tzw. progu beztlenowego (anaerobowego) - czyli momentu, gdy energia potrzebna do jazdy zaczyna być wytwarzana bez użycia tlenu. U większości w miarę wytrenowanych osób w wieku 18-35 lat próg beztlenowy znajduje się w przedziale 160-175 uderzeń serca na minutę.

CO TO DAJE?
Treningi tempowe powodują zwiększenie wielkości i liczby mitochondriów (struktur komórkowych odpowiadających za wytwarzanie energii w procesach tlenowych), podniesienie poziomu enzymów odpowiadających za przemiany tlenowe, zwiększenie siły i rozmiarów wolnokurczliwych włókien mięśniowych, które przede wszystkim używane są w wysiłku o charakterze wytrzymałościowym oraz wzrost wytrzymałości ścięgien i więzadeł. Innymi słowy, treningi tempowe znacząco rozwijają zdolność kontynuowania wysiłku o średniej intensywności (najważniejszą podczas maratonów i wyścigów szosowych).

KIEDY?
W typowym przygotowaniu do sezonu, treningi tempowe stosuje się w kwietniu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby wpleść je do programu treningu także w innych miesiącach. Kilka tempowych sesji dobrze jest zastosować na dwa tygodnie przed maratonem, kilkudniową wycieczką i innymi, planowanymi wysiłkami o średniej intensywności i dość długim czasie trwania.

Dodano: 2003-02-26

Autor: Tekst: Piotr Oleksy

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach