W pierwszych latach mojej kariery zawsze dokładnie w połowie czerwca dopadał mnie kryzys i spadek formy. A lipiec? Lipiec był dla mnie najtrudniejszy. no i jeszcze do tego ten Tour de France. To nic dziwnego, proces treningowy trwa już ponad pół roku i dlatego po doprowadzeniu się do wysokiej formy, następuje jej naturalny spadek. Każdy kolarz w sezonie robi przerwę. Ważne jest to, jakie cele wyznaczamy sobie na resztę roku i jak długo chcemy utrzymywać się w dyspozycji, to znaczy do kiedy chcemy ścigać się na wysokim poziomie. Po dłuższym odpoczynku dłużej będziemy dochodzić do formy startowej, ale będzie ona wyższa i dłużej będzie ją można utrzymać. Zawodowcy, którzy zaczęli starty w kwietniu i ścigali się do lipca, robią przerwę od startów trwająca trzy a nawet cztery tygodnie. Zatem czas zacząć wakacje!

Jeśli chcesz szybko wrócić na wysokie obroty, na jeden tydzień najlepiej całkowicie odpuść rower, a po przerwie stopniowo zwiększając obciążenia rozpocznij treningi nacelowane na kształtowanie siły, gdyż wytrzymałość jest już zbudowana. Ja jednak zaproponuję mój sposób na rowerowe wakacje, które pozwolą utrzymać wysoką formę na najpiękniejsze miesiące jesieni. Pierwszy tydzień bez roweru, w drugim proponuję włączyć dwa, trzy treningi pobudzające siłę ogólną. I tu polecam inne dyscypliny sportu. W ideę urlopu znakomicie wpisuje się windsurfing i kajaki, ale idealne będzie wioślarstwo, w którym harmonijnie współpracują ramiona i nogi - potrzebna jest jednak porządna łódka i podstawowe umiejętności. Ale w tej części treningu pomocny może być nawet rower wodny, siatkówka plażowa czy, w razie deszczowej aury, siłownia. Odradzam piłkę nożną ze względu na możliwość urazu, wynikającą z wpisanego w tę grę kontaktu z przeciwnikiem oraz częste i drastyczne zmiany kierunków, co silnie naraża więzadła kolanowe. Słowem - rytm wakacyjny: w poniedziałek wiosła, wtorek dwu-, trzygodzinna bardzo spokojna jazda na rowerze, środa piłka plażowa, czwartek spokojna przejażdżka, piątek windsufeing, sobota łagodnie na rowerze.

W trzecim tygodniu rowerowego urlopu proponuję pracować nad siłą i używaniem twardych przełożeń, ale nie wchodzimy na maksymalne obroty, których w pierwszej części sezonu mieliśmy aż nadto. Np. 3 razy po 30 min jazdy z twardego przełożenia na 60/70% HRM. Następny trening, 6 razy po 10 min twarde przełożenie 70/ 80%, a następny 8 razy 2-3 min przy obciążeniu 80/90%. Takie treningi muszą być oczywiście poprzedzone spokojną rozgrzewką a zakończone rozjazdem. Proponuję przeprowadzić je w poniedziałek środę i piątek, a we wtorek i czwartek korzystać z innych aktywności lub spokojnych przejażdżek. Po takim wprowadzeniu dobrze wybrać się na kilkudniową wycieczkę, a jeszcze lepiej wyścig etapowy, w którym tempo będzie się powoli rozkręcać. Zacząć trzeba bez napinki i dla zabawy, a po rozpoznaniu stawki powoli podkręcać tempo. Nie bez powodu Gwiazda Mazurska odbywa się w dniach13-15 sierpnia wokół Ełku. Po takiej przerwie we wrześniu noga będzie podawała jak należy.


Zobacz także inne artykuły z saerii Porady Cezarego Zamany:·

Zabawa rowerowa
Trenażery skutecznie wyparły rolki?
Jak wytrenować sportową kadencję - Turborytm
Ściana
Taktyka

Dodano: 2012-08-01

Autor: Tekst: Cezary Zamana

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

NOWOŚCI 2018

ROWERY 2018

Kaszubska marszruta

Blood Road