Nasz zawodnik ma przed sobą drugą część sezonu. Wrócił z urlopu i podsumowuje swoje ostatnie treningi i pierwsze starty po wakacjach, z których nie jest zadowolony. Zastanawia się, czy wróci do formy z początku sezonu. Postanawia zapytać o to swojego Trenera.

Gdy będziecie czytać ten tekst, wszystko już będzie wiadome. Będzie zapewne już po fi nale w Karpaczu, punkty w klasyfi kacji generalnej dokładnie policzone i nagrody rozdane. Mam za sobą dwa wyścigi - nie byłem z siebie zadowolony. Koledzy jeździli szybciej. Czasami jedynie zdążyłem kątem oka zauważyć, że mnie wyprzedzają i już ich nie było. Oczywiście było mi trochę szkoda, że nie potrafi ę nadążyć za nimi. Ale mogę Was zapewnić, robiłem wszystko co mogłem, trenowałem sumiennie, nawet w czasie wakacji. Ale przecież to sport i na tym polega jego niezwykłość - wygrywa szybszy - a ja z całym szacunkiem uznaję: jesteś lepszy. Pewnie się zastanawiacie: i po co ci to było? Bo przyznam się, że tak mocno jeszcze nigdy w swoim długim życiu nie trenowałem. O moich przygotowaniach przed sezonem już pisałem. O jazdach w mrozie, w deszczu. ...

Po pełen tekst artykułu zapraszamy do papierowego wydania bikeBoard 10/2010 (gdzie kupić).

Dodano: 2012-07-31

Autor: Tekst: Wacław Skarul, Piotr Zarzycki

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później