Po czym rozpoznać rower „górski”? Po krótkim wywiadzie z każdego bardziej rozgarniętego przedszkolaka wyciągnęlibyśmy prawdopodobnie trzy główne cechy: „balonowe” koła, dużo „przerzutek” i „teleskopy” z przodu.

To stereotyp współczesnego hardtaila, pasujący do większości rowerów o terenowym przeznaczeniu, które można zobaczyć na ulicach, ścieżkach spacerowych, a nawet maratonach. To najbardziej uniwersalna konstrukcja do pokonywania umiarkowanie trudnego terenu pod górę i w dół. Jest grupka koneserów, którzy nie godzą się z tym stereotypem. Nie mówię o tych, którzy przesiadają się na fulle, ale grupie powracających, w sensie przenośnym i dosłownym, do korzeni. Po co amortyzator do śmigania po lesie Kabackim? Do jeżdżenia po ścieżkach nawet korzenistych z okazjonalnymi kamieniami jest tylko niepotrzebnym balastem.

Co można zyskać dzięki sztywnemu widelcowi?

- Niższą masę roweru. Waga sztywnych widelców do XC nie przekracza 1 kg, a są też dwa razy lżejsze. Amortyzator za podobne pieniądze będzie co najmniej o 1 kg cięższy;
- Trwałość konstrukcji. Nie ma w sztywnym widelcu, nic co może się zatrzeć, co trzeba regularnie wymieniać i serwisować. Nie wyleje się z niego olej, ani nie ucieknie powietrze;
- Prostotę użytkowania. Oprócz wyboru przy zakupie, nie ma nic do ustawiania. Zero pokręteł i dźwigienek;
- Polepszoną precyzję sterowania, dzięki brakowi efektu myszkowania, związanego ze zmianami długości amortyzatorów, i niższą masę, którą trzeba ruszyć kierownicą;
- Efektywność wykorzystania energii. Nie ma bujania na sprężynach. Nawet najlepsze amortyzatory powodują „wycieki” energii pedałowania, mimo zaawansowanych systemów zapobiegających temu marnotrawstwu;
- Idealne wyczucie, co dzieje się z rowerem. W pozytywnym znaczeniu. Amortyzacja tłumi informacje przekazywane przez koła. Czułe widelce o długim skoku praktycznie separują wrażenia wizualne od tych, przekazywanych przez kierownicę. Dobre widelce sztywne tłumią wibracje, a jednocześnie oddają niuanse różnic w nawierzchni.

Co się traci w porównaniu z amortyzatorem?

- Przyczepność w trudniejszym, zwłaszcza skalistym terenie - w różnym stopniu, zależnym od przekroju opon i utrzymywanego w nich ciśnienia. Amortyzacja w MTB nie wzięła się z wygodnictwa, tylko dążenia do wydłużenia czasu, kiedy koła mają kontakt z podłożem. Rower bez amortyzacji częściej odbija się od przeszkód i polatuje;
- Energię w trudnym terenie. Powyższy punkt jest jak najbardziej prawdziwy, ale z drugiej strony udowodniono, że amortyzacja oszczędza energię bikera w terenie kamienistym i bardziej nierównym;
- Odporność na silne uderzenia. Chodzi o nieudane skoki, nagłe najechania na przeszkodę. Dobrze wyregulowany amortyzator pochłonie energię w sposób kontrolowany. Sztywny widelec przeniesie ją na ramę i kierownicę. Popełniając błąd łatwiej zniszczyć... nadgarstki, a może i rower ze sztywnym widelcem. OTB czyli lot przez kierownicę też jest bardziej prawdopodobny na sztywnym widelcu.

Dodano: 2008-08-12

Autor: Tekst: Maciek Machowski, zdjęcia: bikeBoard

Tagi: carbon, widelce

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Look 795 Aerolight
B'TWIN Ultra 940 CF
3T Exploro Team
Fuji Jari 1.3
Mondraker Podium Carbon R
Orbea Alma M-Pro
Scott Scale RC 700 Pro