Nie da się ukryć, że jesteśmy wciąż coraz bardziej zabiegani, zapracowani i wiecznie zmęczeni - tłumacząc, że brakuje nam czasu na przygotowanie zdrowego, pełnowartościowego posiłku. Oczywiście to tylko wymówka. Czas jest, ale źle zorganizowany! To zdanie zawsze powtarzam moim pacjentom, kiedy zaczynają narzekać. W naszej codziennej diecie brakuje ważnych składników odżywczych, takich jak witaminy i składniki mineralne, oraz błonnika. W trosce o własne zdrowie powinniśmy to zmienić i z większą uwagą planować dietę. Posiłki składające się z różnorodnych produktów powinny w pełni zaspokajać zapotrzebowanie organizmu na wszystkie składniki odżywcze. Nigdy nie zbilansujemy diety jedząc codziennie rano płatki kukurydziane, na obiad spaghetti z sosem w proszku, a na kolację parówki… czy też kanapki z „tym co zawsze”… Znacznym ułatwieniem w realizacji zbilansowanej diety może okazać się żywność wzbogacona.
Wzbogacanie żywności zwane jest fortyfkacją - ma ona na celu zwiększenie zawartości niezbędnych mikroskładników odżywczych w podstawowej diecie. Żeby zlikwidować lub zmniejszyć niedobory składników w populacjach, wyrównywać straty związanych z przetwarzaniem żywności lub uatrakcyjniać produkt. Wyróżniamy 3 podstawowe rodzaje fortyfkacji:
INTERWENCYJNA - zorientowana bezpośrednio na zwalczanie określonych niedoborów w całej populacji lub określonych grupach. Jest nim np. jodowanie soli kuchennej w celu zapobiegania wolu prostemu.
WYRÓWNAWCZA - mająca na celu skompensowanie strat powstałych w procesie przetwórstwa bądź też przechowywania. Przykładem są tu np. soki wzbogacane witaminą C.
POLEPSZAJĄCA - jej celem jest nadanie cech najbardziej pożądanych przez konsumenta. Przykładem może być np. upodabnianie margaryny do masła.
Fakt wzbogacenia żywności powinien być każdorazowo oparty na badaniu sposobu żywienia i stanu odżywienia reprezentowanych grup ludności oraz analizie danych epidemiologicznych!
Przy podejmowaniu decyzji o fortyfkacji trzeba brać także pod uwagę to, czy dla danego składnika odżywczego zostało ustalone najwyższe dzienne dopuszczalne spożycie (UDL) i określone ryzyko szkodliwości! My - współcześni konsumenci - oczekujemy wygodnej żywności, ale i bezpiecznej. Coraz większą uwagę zwracamy na walory odżywcze i prozdrowotne. W ciągu ostatnich kilkunastu lat w Polsce i krajach UE kilkakrotnie wzrosła liczba asortymentów żywności wzbogaconej. Najpowszechniejsze jest dodawanie: wapnia, magnezu, cynku, żelaza, witamin z grupy B, C, D i E - dla wyrównania strat przetwórczych.
Jak podają źródła naukowe, regularne spożywanie produktów wzbogaconych sprawia, że ich udział w diecie jest znaczący! Przykładowo w Austrii szacuje się, że produkty wzbogacone są w 74% odpowiedzialne za podaż witamin i w 19% za podaż składników mineralnych w całodziennej diecie! W Niemczech z kolei dostarczają 10-20% żelaza, witaminy A i folianów, 40-50% witaminy C, PP i E oraz około 80% spożywanej ilości witaminy B6! To niewiarygodne! Wzbogacanie niedrogich produktów powszechnego spożycia pozwala zastąpić nimi droższe źródła defcytowych składników, co ułatwia rozwiązanie problemu niedożywionych osób o niskim statusie społeczno-ekonomicznym. Przykładem może być wzbogacanie mąki pszennej i kukurydzianej, w sprawie której najnowsze rekomendacje WHO (Międzynarodowa Organizacja Zdrowia) określają ilości i rodzaj dodawanych związków żelaza, cynku, witaminy A, B12 i kwasu foliowego.
Do korzyści należy również zaliczyć podniesienie poziomu wiedzy żywieniowej w społeczeństwie poprzez publikację informacji na opakowaniach żywności i akcje promocyjne.

Dodatki, które mogą przynieść ci korzyści:
Witaminy (A, C, E, D, z grupy B)
Składniki mineralne (żelazo, wapń, magnez, selen, jod, cynk)
Poliole (sorbitol, mannitol, ksylitom, izomalt) - zapobiegają rozwojowi próchnicy, ale należy uważać, by nie przedawkować, gdyż mogą powodować biegunkę.
Błonnik pokarmowy (pektyny, alginiany, karaceny, ligniany, skrobia oporna) - zapobiega zaparciom, chorobom układu pokarmowego i wydalniczego, chorobom układu krążenia, zmniejsza poziom cholesterolu we krwi.
Oligosacharydy (insulina, rafinoza, stachioza, laktuloza) - są prebiotykiem, a o tym już było na łamach bB (są pożywką - czynnikiem stymulującym rozwój korzystnej mikroflory jelitowej. Dodatkowo, podobnie jak błonnik pokarmowy, zapobiegają zaparciom i zmniejszają poziom cholesterolu.
NNKT (omega-3: kwas linolenowy, eikozapentaenowy, dokozaheksaenowy) - przeciwdziałają chorobom układu krążenia, są niezbędne do prawidłowego rozwoju układu nerwowego, dla prawidłowej pracy układu odpornościowego, dla dobrego wyglądu skóry, włosów. Podnoszą wydolność tlenową, przyspieszają regenerację powysiłkową.

Dodano: 2012-10-30

Autor: Tekst: Karolina Kozela

Tagi: suplementacja, żywienie

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1