W poniższych poradach znajdziecie informacje o tym, na co zwrócić uwagę, żeby przedłużyć żywotność łańcucha i poprawić zmianę biegów, czym i jak go czyścić oraz w Jaki sposób fachowo oliwić.

Każdy mechanizm, którego regularnie się używa, wymaga obsługi. Z rowerem nie jest inaczej. Im częściej popychasz się do granicy własnych słabości, tym częściej twój rower narażony jest na rozregulowanie. Mechanizm rozregulowany nie tylko staje się mniej sprawny. Wyśrubowane tolerancje, jakim musi sprostać odpowiednio lekki ekwipunek, powodują, że już niewielkie rozregulowanie może w poważnym stopniu zmniejszyć trwałość. To dotyczy luzów w połączeniach śrubowych i suchego czy brudnego łańcucha, rozcentrowanych kół czy stanu systemu hamulcowego. Jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę, że rowery górskie stworzono po to, żeby je brudzić, mamy do czynienia z mieszanką wybuchową, która w krótkim czasie jest w stanie zamienić najwybitniejsze dzieło inżynierii w stan pt. „kupa złomu”.

To nie tylko kwestia estetyki, choć mówią, że czysty rower jest szczęśliwszy. Na pewno jest szczęśliwszy dla właściciela, bo po pierwsze: wolniej się zużywa, lżej działa, nie skrzypi, a ponadto tylko na czystym rowerze widać pierwsze oznaki awarii. Prędka diagnoza pozwala uniknąć poważniejszych następstw.

Tytuł mówi wszystko, w tym odcinku staramy się podpowiadać jak pogodzić sprawność i ekonomie napędzania.

Kiedyś nadejdzie taki dzień w którym zawali się niebo i przyjdzie rozbić porcelanową świnkę do której od pierwszej komunii wrzucane były drobne na czarną godzinę. Ona właśnie nadeszła - napęd nadaje się już tylko do wymiany. Strzela, przeskakuje i wciąga łańcuch pod ramę.

Gdybym musiał stać się komponentem rowerowym, chciałbym być kierownicą. Spokojna robota, bez stresu, czyściutko, spokojnie, dobra widoczność itp. Nienajgorzej mają też klamki hamulcowe, roboty dużo nie ma, jest raczej bezpieczna i generalnie poszanowanie ze strony użytkownika jest znaczne. Gdybym wierzył w reinkarnację rowerową (czy jakąkolwiek inną) twierdziłbym, że w zamian za złe uczynki grozi rowerowe piekło - stanie się łańcuchem. Łańcuch jest rozrywany, napinany, rozciągany, a w błocie dodatkowo ścierany przez jego drobiny i ziarenka piasku. Nie oliwiony prędko się zerwie lub rozciągnie, za co trafi do śmietnika, a to gorsze niż czyściec, bo stamtąd już nie wraca się do obiegu.

Do amatorskiej pielęgnacji roweru wcale nie potrzeba mega narzędzi za tysiące złotych. Dla nich jest miejsce w profesjonalnym warsztacie, który serwisuje kilka rowerów dziennie.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!