Zima w Polsce nie sprzyja kolarstwu. Trzymanie się kurczowo teorii, że nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery lub niewłaściwy ubiór, na niewiele się tu zda, bo przyjemność z takiej jazdy nikła. Co innego, jeżeli ktoś lubi popedałować na trenażerze. Można połączyć to z oglądaniem ulubionego serialu i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - tudzież rolce. Dla tych, którzy zimę spędzają w Polsce, ale też sezon wiosenny chcą rozpocząć z wysokiego C optymalnym narzędziem treningowym mogą być narty biegowe.

Smartfon służy przeważnie nam, rowerzystom do nawigacji i zapisywania aktywności. A gdyby tak móc ustawić nim przerzutkę?

Idzie zima. Niektórzy prognozują, że może to być zima stulecia. Dla najbardziej zapalonych kolarzy oznacza to wyciągnięcie trenażera z szafy, a dla tych mniej wkręconych czas na ćwiczenia funkcjonalne w domu, wizyty na siłowni, basenie a czasem też bieganie.

Dla większości sezon dobiegł końca i czas pomyśleć o następnym. Większość z trenerów powie wam o potrzebie ćwiczenia stabilizacji po to, aby więcej energii szło w pedały, a nie na utrzymanie równowagi. I tu proste sprawy się kończą. Dlaczego?

Polacy to twardy naród, jesteśmy mrozoodporni i nieprzemakalni. A już rowerzyści wiodą prym, prześcigając się w plebiscytach na najbardziej zamarzniętą brodę lub najbrudniejszy rower. Tak, można jeździć po śniegu i lodzie. Krótkość dnia to też nie problem, bo wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie oświetlenie.

Okres późnej jesieni, aż do Nowego Roku to pora, kiedy najczęściej „zyskujemy” dodatkowe kilogramy. Dni stają się coraz krótsze, pogoda nie rozpieszcza, a organizm i psycha osoby trenującej i startującej cały sezon mówi po prostu „dość”.

Aż 86% wypadków z udziałem rowerzystów ma miejsce w terenie zabudowanym – i to najczęściej w ciągu dnia, a nie po zmroku. Jak zachować bezpieczeństwo? Wiele zależy od tego, czy jesteśmy widoczni, czy tylko tak nam się wydaje.

Coraz bardziej okres zimowy, który najczęściej wykorzystywany jest do zrobienia „bazy” przed kolejnym sezonem startowym. Postanowiliśmy sprawdzić, na jakim sprzęcie trenują zimą zawodnicy. Czy mają specjalne rowery na ten czas, czy może zarzynają maszyny startowe? A może jednak przesiadają się na trenażery stacjonarne?

Niezależnie od poziomu wytrenowania, trening kolarski musi być oparty o indywidualne oraz aktualne strefy treningowe. Odpowiednia intensywność treningu jest kluczowym parametrem, dzięki któremu możliwy jest rozwój. Najlepszą metodą do wyznaczenia stref treningowych będzie przeprowadzenie badań wydolnościowych lub testów terenowych, które pozwolą ustalić aktualny próg LT.

Jak powinien wyglądać okres roztrenowania, żeby efektywnie zregenerować ciało oraz odprężyć umysł? Odpowiedź dla każdego będzie inna, ale wynikać musi z kompilacji celów na kolejny sezon, określenia słabych i mocnych stron zawodnika i jego indywidualnych preferencji. Zbyt ogólne? Właśnie dlatego podzieliłem okres roztrenowania na kilka kategorii. W każdej zawarłem wskazówki i sugestie, dzięki którym można zindywidualizować proces.

PressFit i inne odmiany nowoczesnych suportów na wciskane łożyska, takie jak BB86/92 czy BBRight, działałyby bezdźwięcznie w idealnym świecie, gdzie wszystkie ramy są perfekcyjnie wykonane. W rzeczywistości niedokładności o skali ułamków milimetrów powodują, że wciśnięte łożyska są albo przygniecione, albo miski nie siedzą wystarczająco ciasno. Efektem jest trzeszczenie, którego nie da się pozbyć bez radykalnych posunięć. Należy do nich częsta wymiana zestawów łożysk lub wklejanie misek.

Spełnieniem marzeń chyba każdego kolarza jest druga połowa odwzajemniająca jego pasję. Jednak w praktyce nie jest to takie proste. Jak zarazić drugą osobę zamiłowaniem do kolarstwa i wspólnego wyjścia na rower nie zakończyć rozwodem?

Wiedziałem, że to będzie tylko kwestią czasu kiedy przyjedzie do mnie córka i powie „tato ja też chce mieć rower. Też chcę jeździć na nim do pracy, tak jak ty.” Patrząc na to jak wiele spraw w naszym domu kręci się wokół roweru nie mogłem odmówić.

Moi koledzy ortopedzi często łapią się za głowę, kiedy na ostrym dyżurze jedno z pierwszych padających z ust na wpół przytomnego kolarza pytanie to: „kiedy będę mógł wrócić na rower?”.

Letnie rowerowe włóczęgi nierzadko przerywane są spotkaniem z ujadającym psem. W tych mniej cywilizowanych miejscach Europy nadal można natknąć się na dzikie hordy, ale i zwykły podwórkowy burek potrafi nieźle namieszać. Jak przygotować się na psie ataki i ujadania?

Kim jest „zawodowiec”? Będąc precyzyjnym, nazywamy tak zawodników ekip z licencją UCI. Na szosie tych należących do World Tour oraz do drugiej i trzeciej dywizji, czyli ekip prokontynentalnych i kontynentalnych. Z kolei w przypadku kolarstwa górskiego, to zawodnicy należący do teamów UCI Elite MTB oraz UCI MTB.

Lato to najlepszy sezon na rowerowe wycieczki. Kiedy na drogi masowo wyjeżdżają wielbiciele jednośladów, rośnie ryzyko kolizji.

Pozycja na dwóch kółkach bez wątpienia nie jest naturalna dla ludzkiego ciała, a mimo to ambitni amatorzy spędzają na rowerze nawet kilkanaście godzin tygodniowo. „Jak wygodnie ustawić się na rowerze” jest jednym z głównych tematów rozmów pomiędzy zawodnikami.

Sezon w kolarstwie to czas wzmożonej ilości startów połączonych z treningami. Warto pamiętać, że na sukces na zawodach przekładają się nie tylko ćwiczenia, ale również dieta. Podczas dłuższych treningów ważne jest, aby uzupełniać utraconą energię, jednak trzeba to robić z głową. Z pomocą przychodzą różnego rodzaju przekąski energetyczne, choć nie wszystkie dostępne na rynku produkty są zdrowe.

Odpowiednia dieta stanowi bardzo ważną część kolarskiego rzemiosła. Odpowiednie żywienie jest istotne przez cały rok, ale szczególnego znaczenia nabiera w sezonie, gdy ciągły trening przerywają weekendowe zawody.

Znasz to uczucie, gdy podczas treningu tracisz kontakt ze światem zewnętrznym? Całkowicie skupiasz się na jeździe – jesteś tylko ty, rower i ścieżka. Albo, zależnie od tego, co cię jara, serpentyny podjazdu. Albo prosta po horyzont. I pokonujesz ją w euforii i poczuciu, że wciąż stać cię na więcej – to jest właśnie flow.

Radzimy, jak dbać o bezpieczeństwo młodego rowerzysty, aby jazda była przyjemna (dla Ciebie też - bo po co Ci stres?) i by nie zagrażało mu niebezpieczeństwo.

– Przynajmniej raz w roku powinno się dokonać solidnego przeglądu roweru. Najlepiej zrobić to albo jesienią, albo wiosną – mówi Marek Biniek, specjalista Merida Polska, mechanik rowerowy z wieloletnim doświadczeniem. O czym należy pamiętać, aby rower spisywał się wiosną jak najlepiej?

Wybierz się na przejażdżkę i porównaj sytuację teraz z tym, jak ulice wyglądały 15 lat temu. Co widzisz? Więcej rowerzystów, więcej pasów rowerowych i lepszą infrastrukturę rowerową. To prawdziwy postęp.

Ile masz przerzutek? Ja mam 21, a Ty? Kto nie pamięta takich podwórkowych dialogów, ten widać jest za młody. W rowerze przerzutki są najwyżej dwie. Za to liczba przełożeń jest już większa.

Maja Włoszczowska na pytanie o sposób na marznięcie stóp na rowerze zimą odpowiedziała z przymrużeniem oka: znalezienie innych form aktywności niż rower. Ale spokojnie, dla nas też sezon trwa cały rok, więc jest decyzja – szukamy najlepszego rozwiązania problemu.

Jazda w warunkach zimowych w górach jest zupełnie inna niż w warunkach letnich. Przede wszystkim należy zabrać odpowiednią odzież. Nie można przesadzać ani ze zbyt cienkim ani zbyt grubym ubraniem. Oczywiście wiele zależy od tego czy jedziemy na krótką przejażdżkę po podmiejskim lesie czy zdobywamy na facie szczyty.

Zmęczenie, nawracające infekcje, katar, reakcje alergiczne, brak energii – to tylko niektóre z symptomów obniżonej odporności w zimie. Na szczęście można z nimi walczyć: treningiem i dietą.

Witaminę C można nazwać królową wszystkich witamin. Jest to związek o ogromnym znaczeniu dla organizmu ludzkiego, ale ponieważ organizm jej nie syntetyzuje, trzeba przyjąć ją z pokarmem, gdyż głównym źródłem witaminy C jest dla nas pożywienie.

Witamina D jest zaliczana do witamin, chociaż w praktyce jest prohormonem, ponieważ w organizmie przekształca się w biologiczną postać - 1α 25-dihydroksycholekarcyferol. Ocenia się, że około 80%-100% witaminy D3 pochodzi z biosyntezy ze skóry, a tylko niewielka część z pokarmu.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1