Od naszej ostatniej rozprawki na temat standardów suportu minął już ponad rok (bikeBoard 1/2010). Przewidywaliśmy wówczas, że oprócz standardu Shimano, największe szanse na rozwój i popularność ma suport BB 30.

Na targach Eurobike 2012 jak zawsze można było znaleźć kilka ciekawych rozwiązań, zmierzających do ułatwienia życia rowerzystom.

Co prawda do końca sezonu zostało jeszcze kilka tygodni, jednak warto już zacząć myśleć i planować kolejny. Punktem wyjścia będzie podsumowanie mijającego roku. Możesz wykonać je w bardzo prosty sposób, odpowiadając na pięć zamieszczonych poniżej pytań. Odpowiedzi na nie będą pomocne przy planowaniu kolejnego sezonu.

Skład: glutaminian sodu, inozynian disodowy, guanylan disodowy, dwutlenek krzemu, aromaty i barwniki (nie zawsze naturalne) sól, cukier a przy odrobinie szczęścia - warzywa suszone w ilości od 11-50%.

Każdy mechanizm, którego regularnie się używa, wymaga obsługi. Z rowerem nie jest inaczej. Im częściej popychasz się do granicy własnych słabości, tym częściej twój rower narażony jest na rozregulowanie. Mechanizm rozregulowany nie tylko staje się mniej sprawny. Wyśrubowane tolerancje, jakim musi sprostać odpowiednio lekki ekwipunek, powodują, że już niewielkie rozregulowanie może w poważnym stopniu zmniejszyć trwałość. To dotyczy luzów w połączeniach śrubowych i suchego czy brudnego łańcucha, rozcentrowanych kół czy stanu systemu hamulcowego. Jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę, że rowery górskie stworzono po to, żeby je brudzić, mamy do czynienia z mieszanką wybuchową, która w krótkim czasie jest w stanie zamienić najwybitniejsze dzieło inżynierii w stan pt. „kupa złomu”.

Melomani, czyli o roli muzyki w przygotowaniach sportowców. Jak muzyka pomaga sportowcom w treningach i tuż przed startem oraz czy można traktować ją jako formę dopingu? Dlaczego tak chętnie słuchamy muzyki uprawiając sport?

Zmotywowany może więcej, czyli wszystko o motywacji kolarza. Jak zmotywować się w momentach kryzysu motywacyjnego i jak tę motywację przekuć na dobry wynik w zawodach.

O doborze siodła napisano już tasiemcowe opracowania. My też się do tego dołożyliśmy. Teorii jest mnóstwo, a ponieważ obszary, na które siodła mają bezpośredni wpływ, są nie tylko rejonami wrażliwymi, ale i często wstydliwymi, wybór urasta do rangi problemu.

Kiedy w powszechnym użyciu były wyłącznie buty na skórzanej podeszwie i noski, nikt nie narzekał na brak komfortu i nieefektywność. Odkąd na scenie pojawiły się ultrasztywne carbonowe i tym podobne podeszwy, a potem także pedały zatrzaskowe, okazało się, że kolarze nagle zaczęli cierpieć. Jesteśmy wprawdzie szybsi, ale cena za to jest spora. Może jednak jest sposób aby nie była zbyt wygórowana?

Kręgosłup można przyrównać do najlepszej na świecie ramy z wielowahaczowym zawieszeniem, która posiada gwarancję dożywotnią dla pierwszego właściciela. Zapewne wielu z Was poczuło chęć poznania odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule. Dlaczego? Ponieważ, każdy z nas chciałby być zawsze sprawnym, młodym i gotowym do startu… w najbliższych zawodach.

Wreszcie odwilż! Pora na konkretne treningi. Ale co kiedy podczas zimy uzbierała się nam kołderka tłuszczu na ciele? Jak sobie poradzić z tym fantem dowiecie się w tym numerze.

Jak boli, to przykleimy plasterek! - najczęściej tak mówiły nasze mamusie i, co ważniejsze, miały rację. Wykorzystywanie zwykłej (jak by się mogło wydawać) bawełnianej taśmy posmarowanej klejem może bowiem przynieść niespodziewane korzyści zarówno dla ciała, jak i sportowego ducha.

Temat techniki podjeżdżania był już wałkowany niejednokrotnie. Ale jest to najistotniejszy element jazdy jeśli chodzi o rozgrywanie zawodów. Na podjeździe można zarówno najwięcej zyskać i jak i stracić. O tym jak szybko znajdziesz się na szczycie góry decydują możliwości (mocna łyda i kondycha) i umiejętności (technika jazdy). I albo się je ma albo nie. Ale "nie święci garnki lepią" - jedno i drugie trzeba ćwiczyć, żeby podjazdy były jak najmniej bolesne.

Sierpień był dla mnie zawsze niełatwym miesiącem. Bo za mną już sporo kilometrów, ale do końca sezonu jeszcze kawałek drogi. A do tego trzeba pogodzić własną pasję z życiem rodzinnym, czyli wspólnym wyjazdem na wakacje.

Każdy kolarz w sezonie robi przerwę. Ważne jest to jakie cele wyznaczamy sobie na resztę roku i jak długo chcemy utrzymywać się w dyspozycji, to znaczy do kiedy chcemy ścigać się na wysokim poziomie.

To nie tylko kwestia estetyki, choć mówią, że czysty rower jest szczęśliwszy. Na pewno jest szczęśliwszy dla właściciela, bo po pierwsze: wolniej się zużywa, lżej działa, nie skrzypi, a ponadto tylko na czystym rowerze widać pierwsze oznaki awarii. Prędka diagnoza pozwala uniknąć poważniejszych następstw.

Nasz zawodnik ma przed sobą drugą część sezonu. Wrócił z urlopu i podsumowuje swoje ostatnie treningi i pierwsze starty po wakacjach, z których nie jest zadowolony. Zastanawia się, czy wróci do formy z początku sezonu. Postanawia zapytać o to swojego Trenera

Mówi się, że trening jest sztuką odpoczynku. Jest to w 100% prawda, każdy z nas z łatwością może wymyślić sobie takie obciążenia treningowe, po których odnowią się kontuzje, obniżona odporność doprowadzi do ciągłych przeziębień i infekcji a przeciążony organizm popadnie w stan przetrenowania. Większym wyzwaniem jest bezproblemowe zniesienie okresów treningów o wysokiej intensywności.

Stało się. Przegrałeś, wyjeżdżasz na wakacje z całą rodziną i psem, bierzecie piłki, dmuchane materace, miśka, ringo i minigolfa. Po spakowaniu tego wszystkiego okazuje się, że nie ma żadnych szans, żeby zapakować rower. Trzy tygodnie na plaży? Bez roweru?

Czy jazda ze znajomymi realizowana metodą „tempa szarpanego” ma cokolwiek wspólnego z treningiem? Wbrew pozorom ma i może być całkiem efektywnym elementem planu treningowego. Kluczem do sukcesu jest jej odpowiednie zaplanowanie.

Aby rower uczynić szybszym, konstruktorzy pracują nad poprawą trzech czynników: aerodynamiką, masą oraz ograniczeniem tarcia. Poprawa pierwszego z nich jest praktycznie zablokowana przez przepisy UCI, o obniżeniu masy mówią wszyscy i na przełomie ostatnich lat widać kolosalną zmianę na korzyść kolarza. Jeśli chodzi o opory toczenia, to walka także trwa: nowe mieszanki gumy, specjalne osnowy opon, ogumienie bezdętkowe. Ale jest jeszcze opór generowany w łożyskach. Wielu producentów kusi ofertą łożysk ceramicznych do suportów, sterów, piast, kółeczek przerzutki, a nawet zawieszenia czy pedałów.

Spine Concept wywodzi się z wcześniejszych badań, jakie zostały przeprowadzone dla Selle Royal. Miały one na celu opisanie skąd bierze się komfort siodła, jak go osiągnąć oraz w jaki sposób ułatwić kolarzom wybór odpowiedniego kształtu i wielkości.

Czy lekcje ze stycznia są już odrobione? Czy cel na sezon 2012 wyznaczony? Jeżeli tak, to przejdźmy do zadań na marzec. W tym miesiącu zajmiemy się techniką ruchu, techniką pedałowania oraz balansem ciała.

O doborze siodła napisano już tasiemcowe opracowania. My też się do tego dołożyliśmy. Teorii jest mnóstwo, a ponieważ obszary, na które siodła mają bezpośredni wpływ, są nie tylko rejonami wrażliwymi, ale i często wstydliwymi, wybór urasta do rangi problemu.

W marcu jak w garncu! Nasze ciała to czują i domagają się coraz to iększej ilości kolorowych warzyw pełnych witamin. Czy jednak nie jest na nie jeszcze za wcześnie? W tym numerze dowiecie się, co zrobić aby dokonać mądrego wyboru na placu targowym i wzbogacić swoją dietę w naturalne witaminy!

Każdy z nas nieraz odczuwał nieznośne bóle pleców, rąk czy nóg, miał trudności z oddychaniem i utrzymaniem się na biku po przejechaniu 100km w ciężkim terenie, pokonaniu kilku łańcuchów górskich, zaliczeniu 20stu zjazdów ze Skrzycznego lub kilkugodzinnej sesji na podmiejskim dircie.

Powszechnie wiadomo, czym skończyłoby się budowanie wysokiej wieży na niepewnym gruncie - prędzej czy później, po dołożeniu kolejnego piętra, konstrukcja niechybnie runęła by z hukiem i to niekoniecznie z powodu trzęsienia ziemi! Tą budowlaną metaforą chcemy wejść w niewdzięczny temat fundamentów, podstaw naszej kondycji, jak wieża budowanej cegła po cegle, z założeniem ciągłego wzrostu. Dlaczego niewdzięczny?

Sezon 2006 definitywnie dobiegł końca. Nadszedł czas na wypoczynek, ale niech ta sielanka nie trwa zbyt długo, bo łatwo zaprzepaścić wszystko to, na co tak ciężko pracowaliście. To najlepszy czas, aby spróbować czegoś nowego. Każda forma ruchu, która zapewni odpoczynek i relaks jest dobra. Pozwoli to odpocząć psychicznie od roweru i przyczyni się to do wywołania „głodu rowerowego”.

Na świeży imbir trzeba czekać do jesieni… wówczas coraz głośniej o jego zdrowych właściwościach. Na szczęście na imbirowe ciasteczka wykonane samemu, czy też kupione w szwedzkim sklepie „ikeowym”, zawsze jest pora!

Kończyna dolna to złożony łańcuch biomechaniczny. W tym tekście skupimy się na sąsiednich stawach, czyli stawie skokowym, stopie oraz biodrze.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później