Jeśli hamulce v-brake piszczą i źle działają, najczęściej powodem jest zużycie lub niesymetryczne starcie klocków hamulcowych. Należy je wymienić na nowe. Oto jak.

Wraz z upływem czasu płyn hamulcowy traci swoje właściwości, przez co hamulce coraz gorzej działają. Nacisk na klamkę nie wywołuje tak jednoznacznego zacisku na tarczy - to znaczy pogarsza się modulacja. Hamulce szybciej się przegrzewają i coraz szybciej tracą moc. Co gorsza utrata jakości ich pracy jest stopniowa.

Przyjęło się mówić: „źle mi działają przerzutki”. W ten sposób całą winę zrzucamy na niewinny mechanizm.

Aby rower uczynić szybszym, konstruktorzy pracują nad poprawą trzech czynników: aerodynamiką, masą oraz ograniczeniem tarcia. Poprawa pierwszego z nich jest praktycznie zablokowana przez przepisy UCI, o obniżeniu masy mówią wszyscy i na przełomie ostatnich lat widać kolosalną zmianę na korzyść kolarza. Jeśli chodzi o opory toczenia, to walka także trwa: nowe mieszanki gumy, specjalne osnowy opon, ogumienie bezdętkowe. Ale jest jeszcze opór generowany w łożyskach. Wielu producentów kusi ofertą łożysk ceramicznych do suportów, sterów, piast, kółeczek przerzutki, a nawet zawieszenia czy pedałów.

Optymalnie jest centrować na specjalnej centrownicy, ale licząc się z osiągnięciem mniejszej dokładności można też posłużyć się widelcem przednim lub tylnym. W komfortowej sytuacji są posiadacze hamulców felgowych. Klocki hamulców szczękowych mogą odgrywać rolę czujników centrownicy.

Każdy musi umieć to zrobić, bo na każdej niemal wycieczce można przebić dętkę. Ale zacznijmy od podstaw. Każdy rowerzysta powinien mieć przy sobie pompkę pasującą do zaworów dętek w swoim rowerze. To chyba oczywiste, że sama pompka nie pomoże kiedy w dętce jest dziura. Na absolutnie każdą wycieczkę, oprócz pompki, trzeba zabrać zapasową dętkę.

Nie ma nic bardziej denerwującego jak rozregulowane przerzutki podczas planowanej od dawna wycieczki. Zamiast cieszyć się jadą i podziwiać krajobraz, wściekasz się że biegi nie wchodzą, łańcuch ociera i nerwowo próbujesz kręcić śrubką przy manetce, a jak sam nie możesz sobie dać rady prosisz kumpli o pomoc, a regulacja wcale nie jest trudna. Przeczytaj to się przekonasz.

Od naszej ostatniej rozprawki na temat standardów suportu minął już ponad rok.

Najważniejszą zasadą jest to, żeby rower z przodu i z tyłu działał w podobny sposób. Ponieważ rower jest lżejszy, niż napędzający go człowiek, pozycja na nim ma kolosalny wpływ na obciążenie poszczególnych kół.

Chodzi o to, żeby na najczęściej używanych przełożeniach łańcuch biegł na wprost, bez wygięć na boki. To, jak ustawić linię łańcucha, zależy nie tylko od rodzaju roweru, ale i stylu pedałowania. Choć jej ustawienie polecamy zrobić w dobrym warsztacie, to dla jasności i zrozumienia z mechanikiem polecamy problem poznać i, choćby teoretycznie, przećwiczyć.

Trzyliterowe zaklęcie. Właściwie użyte pozwala cieszyć się w pełni amortyzacją roweru. Dotyczy wszystkich, no może z wyjątkiem szosowców i tych, co z niewiadomych powodów wciąż nie używają żadnego amortyzatora, nawet z przodu. W niniejszym artykule piszemy czym jest SAG, dlaczego jest taki ważny. Piszemy też gdzie go szukać i – co najważniejsze - jak go ustawić.

Trzyliterowe zaklęcie. Właściwie użyte pozwala cieszyć się w pełni amortyzacją roweru. Dotyczy wszystkich, no może z wyjątkiem szosowców i tych, co z niewiadomych powodów wciąż nie używają żadnego amortyzatora, nawet z przodu. W niniejszym artykule piszemy czym jest SAG, dlaczego jest taki ważny. Piszemy też gdzie go szukać i – co najważniejsze - jak go ustawić.

Jedną z najważniejszych cech każdej przerzutki jest tzw. pojemność, która jest wyrażana liczbą. Powstaje po odjęciu ilości zębów największej i najmniejszej zębatki korby napędowej. W tym odcinku porad przybliżamy bliżej tę kwestię.

Do niedawna sprawa była prosta - większość rowerów, bez względu na powody i potrzeby, zaopatrzona była w korby 175 mm. W sklepach inne wymiary też były nieobecne. Ale ostatnio producenci zauważyli, że nie jest tak, że jeden rozmiar pasuje wszystkim i zaczęli kombinować. Dowiedz się na jakiej długości korbach powinieneś jeździć.

Jakieś 20 lat temu kupiłem wreszcie całkiem nowy rower. Po przyjechaniu do domu postawiłem go przy łóżku i zacząłem cal po calu delektować się jego wyglądem. Patrząc na przepiękne korby... zasłabłem. Koronki, nie dość że miały pościerane ząbki, to na dodatek wygięły się i przestały być okrągłe! Chciałem zabijać.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Czy 2000 zł wystarczą? Test 10 modeli MTB

Projekt ścieżka

Geometria wyścigowa czy wytrzymałościowa?

Bianchi Oltre XR4 Super Record

Najtańsze gravelówki w Polsce