Kiedy zawiodą już wszystkie sposoby, kiedy nie da się już wmówić kumplom, że to widelec jest za słaby, koło scentrowane, przeszkadza potworny ból w nadgarstku, a w ogóle to Roland Green... Przestań ściemniać i przyznaj się, że nie umiesz skakać. Ale jeśli nie umiesz, musisz się nauczyć. Tory do skakania są już wszędzie, ciągle powstają nowe przeszkody, małe znikają, powstają duże, a w miejsce tych ostatnich potwornie duże. Zacznij uczyć się teraz, kiedy jeszcze gdzieniegdzie można znaleźć małe "stoliki". Zacznij teraz, bo za chwilę może okazać się, że wszyscy skaczą już na monstrualnych przeszkodach i małe po prostu zniknęły.
Ale niech turyści i crossowcy nie odkładają tego artykułu na kiedy indziej! Na pozór może się wydawać, że umiejętność skakania na sztucznej hopce jest niepotrzebna w jeździe turystycznej. To nieprawda, umiejętność wybicia, zachowania równowagi w powietrzu i miękkiego lądowania przydaje się w jeździe terenowej jak mało co.
Rozpoznaj przeciwnika
Przede wszystkim znajdź odpowiednią hopkę. Do nauki absolutnie unikaj double! Double to dwie relatywnie małe hopki, jedna służy za wybicie druga stanowi lądowisko, z pomiędzy nich budowniczy wydobywali ziemię do ich usypania. Double jest niebezpieczny, bo jeśli lot jest niedostatecznie długi istnieje poważne ryzyko uderzenia kołem w przeciwskarpę. Z Bogiem sprawa, jeśli jest to tylne koło. Kupisz nową obręcz, gips zdejmą ci po 3 tygodniach. Ale jeśli wycedzisz przednim, może być znacznie gorzej i nie chodzi mi o główkę ramy, która najprawdopodobniej ogłosi secesję z resztą ramy, ale o twój ośrodek zarządzania - czyli bańkę, z mózgiem włącznie. Należy uczyć się skoków na hopce zwanej tabletop albo po polsku stolik. Ma wyraźny najazd i lądowisko a pomiędzy nimi płaski i pozbawiony przeszkód odcinek.
 
Najazd 
Rozpęd powinien być na tyle długi i szybki, żebyś mógł przestać pedałować na cztery metry przed krawędzią wybicia. Zawsze, kiedy wjedziesz w strefę, upewnij się czy najeżdżasz prostopadle do krawędzi, nie jesteś pochylony na którąś ze stron, masz silniejszą nogę w przodzie nieco wyżej niż drugą. Ustabilizuj tę pozycję i wyrównaj oddech.

Wybicie 
Trzymaj szeroko łokcie i wychyl się odrobinę do przodu. Nie pozwalaj, żeby tylko hopka wybijała cię w powietrze. W strefie ugnij łokcie i kolana oraz przygotuj się do wyzwolenia energii. Bądź aktywny i prostując wszystkie stawy kończyn wybij się. Niezbyt mocno, żeby nie zaburzyć równowagi, idealnie w górę, pod żadnym pozorem nie pochylaj się na żadną ze stron.

Lot
Podciągnij kierownicę i pedały do góry, ale rób to spokojnie i tylko wtedy, jeśli masz na to czas. Poza tym utrzymuj pozycję, na tricki przyjdzie jeszcze czas. I napawaj się swobodą. Tuż przed lądowaniem wyprostuj nogi i ramiona, ale nie dopuść do zablokowania stawów. Muszą być przygotowane na amortyzację lądowania. Minimalnie wysuń rower do przodu. Patrz, dokąd lecisz. Twoim celem jest zeskok. Koła roweru powinny być ustawione równolegle do kąta nachylenia zeskoku. Powinieneś lądować na oba koła, ale z dwojga złego lepiej lądować na tylnym niż na przednim. Jeśli masz zbyt wysoko przednie koło, zahamuj w powietrzu tylne koło. Jeśli pikujesz na ryja, zahamuj przednie. Zapnij pasy

Lądowanie
Jest łatwiejsze niż w samolocie. Bądź sprężysty i przygotowany do amortyzowania uderzenia w mamusię ziemię.

bikeBoard 4/2004 (gdzie kupić)

Dodano: 2004-04-30

Autor: Ryszard Mazur

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920