Od późnej jesieni testuję szosową grupę 105 firmy Shimano. Ale na okoliczność tego testu dostaliśmy aż trzy różne zestawy korbowe i to poważnie wpłynęło na jego przebieg. Podpis: „Zawodnicy także wykorzystują korby kompaktowe. Najczęściej w okresie zimowym i wczesnowiosennym przy trenowaniu formy bazowej. Kompakt wybitnie pomaga w wyrabianiu nawyku jazdy z wysoką kadencją. Jednak potem zamieniam go na korbę klasyczną, aby trenować siłę. Kompakty pojawiają się także w rowerach zawodowców, ale tylko na najtrudniejszych - wysokogórskich etapach. Ponieważ korby te nie pozwalają rozpędzić roweru do prędkości ponad 70 km/h, nie są stosowane na płaskich etapach kończących się szybkimi fi niszami. Zwyczajnie brakuje wtedy prędkości na zwycięski sprint do mety. Natomiast nikt z zawodników nie stosuje korb z trzema tarczami. Z naszego punktu widzenia są bez sensu. Nie dają żadnych dodatkowych, przydatnych przełożeń, a komplikują obsługę roweru i przydają masy”. Konrad Korzeniowski - ściga się na szosie od 27 lat, rocznie szosówką przejeżdża 9000 km Jak każdy produkt ze średniej półki, tak i 105 ma być używana przez aktywnych i wymagających pasjonatów „szosy”. Została stworzona, aby przejeżdżać wiele tysięcy kilometrów, być trwałą i sprawną. W naszych sklepach pojawia się w rowerach od ok. 5 tysięcy, o których trudno powiedzieć „popularne”. Cała grupa pomyślana jest tak, żeby być jak najbardziej uniwersalną. Oprócz trzech korb (każda o czterech długościach ramion) do wyboru są dwie długości tylnych przerzutek, cztery przerzutki przednie oraz cztery najpopularniejsze rozstawy kaset. O dwóch wersjach kolorystycznych nawet nie wspomnę. Jest więc z czego wybierać. My chcemy Wam pomóc przy optymalnym połączeniu zestawu korbowego i kasety. Wygląd Do testów otrzymaliśmy 105 w wersji o nazwie Slate Black. Slate to łupek, czyli skała o ciemnoszarym kolorze i charakterystycznym grafitowym połysku. Japończykom udało się to oddać w wykończeniu każdego z komponentów. Grupa wygląda prestiżowo, na czarnym tle wybijają się białe napisy, a szyku i lekkości dodaje srebrny pasek na dużej zębatce korby. Mechanizmy korbowe One są clou tego testu. Dzięki tym trzem korbom i trzem kasetom mogliśmy w praktyce sprawdzić rożne kombinacje napędów, które możecie zastosować w rowerach szosowych. Wszystkie trzy korby wykonane są w technologii Hollowtech II, a ich ramiona mają długość 172,5 mm. FC-5600 to klasyczna korba szosowa z dwiema zębatkami 53/39. Po angielsku takie korby nazywane są Double, a ja w dalszej części tekstu będę je nazywał „klasycznymi”. Oprócz testowanego zestawienia, klasyki dostępne są także z zębatkami: 52/39 i 50/39. Drugą z korb jest model FC-5650, czyli „kompakt” (Compact) z zębatkami 50/34. Trzecia to korba FC-5603 z trzema (Triple) zębatkami 50/39/30, którą nazywamy „górską”. Zębatki nie są wymienne pomiędzy poszczególnymi modelami korb 105 i przy wymianie trzeba dokładnie wiedzieć, co kupić. Wszystkie trzy korby cechuje bardzo duża sztywność, a współpraca łańcucha z zębatkami jest bez zarzutu.

Dodano: 2009-05-31

Autor: Tekst: Piotr Kisielewski, zdjęcia: bikeBoard, Shimano.

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB