Czy regularny trening ma na celu jedynie poprawę naszej kondycji fizycznej? Jakie korzyści z systematycznych ćwiczeń czerpie nasz umysł? Jaki wpływ na nasze samopoczucie ma sportowa zaprawa i czy można mówić o tym, że kształtuje charakter człowieka?
Każdy, kto choć przez moment uprawiał jakąkolwiek z dyscyplin sportu, będzie mnożył przykłady dobroczynnego wpływu wysiłku fizycznego na samopoczucie. Dla jednych trenowanie swojego ciała jest środkiem do celu, który stanowi przekraczanie własnych ograniczeń. Takie pokonywanie własnych słabości daje nam poczucie decyzyjności i mocy. Dzięki ciężkiej pracy i wysiłkowi włożonemu w kształtowanie swojej sylwetki czy kondycji fizycznej czujemy, że nasz los jest w naszych rękach. Przecież to my sami, nierzadko walcząc ze zmęczeniem czy też chwilowym brakiem motywacji, decydujemy się wsiąść na rower i rozpocząć kolejną sesję treningową. Jak ogromne uczucie satysfakcji towarzyszyło nam, kiedy pomyśleliśmy, że oto kolejny raz nie poddaliśmy się, nie zrezygnowaliśmy i jesteśmy o krok dalej w naszych przygotowaniach do arcyważnych zawodów. Bardzo ważne, by tuż przed zawodami być pewnym, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by się do nich jak najlepiej przygotować. W chwilach dużego stresu, jak ma to miejsce w sytuacji przedstartowej, mamy tendencję do przywoływania w myślach słabych stron naszego wytrenowania, często wówczas wracamy myślami do tego dnia, w którym z jakichś powodów zaniechaliśmy treningu. Dobrze pamiętać o tym mechanizmie, by uświadomić sobie, jak ważny dla poczucia naszej skuteczności, czyli przekonania o własnej kompetencji w danej dziedzinie, jest regularny trening. Mechanizm ten działa na zasadzie programu, według którego chcemy pracować nad sobą, by osiągnąć wyznaczony cel. Jeśli pewne elementy tego programu nie zostaną wykonane, narastają w nas obawy co do własnego przygotowania. Te wątpliwości mogą zaważyć na naszym sukcesie. Najgorsze jednak przychodzi po samej porażce. Jest to bowiem moment, w którym jedynie sami sobie możemy mieć za złe, że coś poszło nie tak, że nie byliśmy wystarczająco dobrze przygotowani, bo może zbyt łatwo rezygnowaliśmy z treningu, który miał zaprowadzić nas do upragnionego celu. Tutaj ważne jest zrozumienie, że nie trenujemy tylko dla samego siebie, bo sami siebie rozliczamy później z ewentualnych sukcesów i porażek. Branie odpowiedzialności za swój trening i przygotowanie jest bardzo ważnym elementem służącym sportowcowi do identyfikacji z dyscypliną, którą uprawia. Ciężka praca zaprowadziła wielu zawodników na wyżyny sportowej kariery, godziny morderczych treningów opłaciły się, bo w ostatecznym rozrachunku przekuto je na zwycięstwo. Kluczową sprawą jest to, by jazda na rowerze była naszą pasją, wówczas trening będzie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Często trudno zauważyć ten moment, w którym zaczynamy traktować trening jak pewną powinność, zamiast trenować przede wszystkim dla własnego dobrego samopoczucia. Jeśli nasz codzienny trening staje się dla nas przykrym obowiązkiem, korzyści mentalne, jakie czerpiemy z uprawiania sportu, również będą mniejsze.

Dodano: 2010-03-31

Autor: Tekst: Katarzyna Kosior

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB