Dążenie to jest podświadome i służy utwierdzeniu się w przekonaniu, jakim słabym zawodnikiem jestem. Działamy tak, by nie zburzyć obrazu samych siebie, jaki sobie wytworzyliśmy i podświadomie się do niego dostosowujemy. W ten sposób skazujemy się na przegraną, ale mamy na to gotową wymówkę: nie udało mi się, bo nie mogło się udać. Zyskujemy złudne poczucie kontroli, bo przecież z góry wiedzieliśmy, że się nam nie powiedzie. Przewidywanie przez zawodników tego, co się stanie, może obniżać poziom stresu, ale także wzmacnia ich pasywną postawę wobec tego, co w ich przekonaniu musi się stać. Faktycznie tak stać się wcale nie musi. Wydarzenia toczą się wówczas wedle praw samosprawdzającej się przepowiedni. Nic tak nie podkopuje naszej pewności siebie, jak ustawiczne obserwowanie otoczenia w celu poszukiwania różnic i podobieństw. Wg McGinnisa opieranie poczucia własnej wartości na porównaniach jest istnym szaleństwem, gdyż naraża nas na nieustanną huśtawkę nastojów. To, jak postrzegamy siebie jako zawodnika, zależy od tego z kim się porównujemy pod względem umiejętności, stylu, czy chociażby sprzętu, jaki posiada. Ważne, by budować własną tożsamość w społeczności sportowej, zamiast imitować czyjeś zachowania. Porównywanie się z innymi kolarzami w zakresie osiąganych wyników wprowadza element rywalizacji, co może motywować do zwiększenia swoich wysiłków na treningach. Nie zapominajmy jednak, że przede wszystkim my sami dla siebie powinniśmy być punktem odniesienia. Przyglądajmy się swoim rezultatom i dążmy do ich poprawy według zasady, by nie być lepszym od kogoś, ale być lepszym niż wczoraj. Istnieje wiele metod służących budowaniu pozytywnego obrazu siebie, a przez to również pewności siebie w kolarstwie. Psychologowie zgodnie twierdzą, że najważniejsze jest tworzenie pozytywnych przekonań na temat wyniku każdego przejazdu. Ważne, by przed każdym startem rozmawiać ze sobą, przekonując samego siebie, że na pewno uda nam się dotrzeć do mety i zdobyć upragnione miejsce na podium, jeśli to ono jest naszym celem. Lepiej nie startować bez całkowitego przekonania o swojej skuteczności, ponieważ bardzo łatwo wyrobić sobie nawyk powątpiewania w nasze powodzenie na mecie. Do schematu treningu warto włączyć ćwiczenia i działania, które pozwalają na zidentyfikowanie swojego postępu i potwierdzenie własnych osiągnięć. Obserwując swoje postępy maksymalizujemy przyjemność płynącą z treningu. Nie wolno zapomnieć o tych elementach przygotowania, które szczególnie intensywnie należy wykonywać na treningu, a które będą podstawą naszego udanego występu. Tutaj nie ma już miejsca na wymówki i drogi na skróty. Ważne, by - poza doskonaleniem umiejętności fizycznych - popracować nad umiejętnościami mentalnymi, daje to bowiem pewność, że nasze optymalne zasoby sprostają wymogom rywalizacji. Żeby czuć się pewnie w konkurencyjnym otoczeniu, przygotowanie musi zostać umieszczone wysoko na liście naszych priorytetów. Obserwowanie innych sportowców w naszej dyscyplinie, i nie tylko, pozwala poznać ich sposoby na mistrzostwo, a przez to daje możliwość uczenia się od najlepszych. Nie należy zapominać o docenianiu siebie samego, każdego zwycięstwa i nagradzania się za nie, niezależnie od tego, czy jest to ogromny sukces na zawodach, czy wygrana z samym sobą i własnym zmęczeniem na treningu.

bikeBoard 9/2010 (gdzie kupić)


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2010-09-30

Autor: Katarzyna Kosior

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920