Zawodnik rozmyśla nad kluczowymi kwestiami: jakie cele postawić sobie w najbliższym sezonie, jak poprawić wynik, jak ułożyć plan startów. i nad najważniejszym - jak trenować, aby się rozwijać sportowo.
Tak, tak - błogie lenistwo powoli trzeba zakończyć. Poprzedni sezon podsumowałem, wnioski wyciągnąłem. I zaczynam konkretniej nazywać to, czego oczekuję w 2011 roku. Pewnie Was to rozśmieszy, ale to, na czym mi najbardziej zależy teraz, to - jak to się ładnie mówi - rozwój sportowy. Rozśmieszy Was, bo powiecie - jaki rozwój - najważniejsze są wyniki. Ale jak mnie życie nauczyło, w naszym sporcie - w kolarskim sporcie amatorskim - wynik nie jest żadnym miernikiem i absolutnie nic nie mówi o formie. Bo nagle na starcie melduje się jakiś gigant i my, mrówki, giniemy bezgłośnie w szumie jego opon. Tak więc postanowiłem, że w tym roku nie stawiam sobie żadnych planów - a cel jest tylko jeden - rozwój sportowy. To starodawne pojęcie, ale wszystko sobie przemyślałem i wykombinowałem - że właściwie to jedyna pewna, najbardziej stała i stabilna miara.

Po pełen tekst artykułu zapraszamy do papierowego wydania bikeBoard 1-2/2011 (gdzie kupić).
Zapraszamy również na naszą stronę do przejrzenia wszystkich poprzednich odcinków cyklu "Amator 40+".

Dodano: 2011-01-17

Autor: Tekst: Piotr Zarzycki

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB