Smog jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem, które każdego roku powoduje przedwczesną śmierć blisko siedmiu milionów osób na całym świecie. Problem zanieczyszczonego powietrza wraca co roku niczym bumerang i w okresie od listopada do lutego jest zmorą dla wszystkich, szczególnie dla tych, którzy chcą uprawiać aktywność na zewnątrz.

ZANIECZYSZCZENIE POWIETRZA A ZDROWIE ROWERZYSTY

Dużo bardziej narażeni są rowerzyści. Po pierwsze, podczas wysiłku fizycznego oddychamy szybciej i intensywniej, przez co do płuc dostaje się więcej szkodliwych związków. W rezultacie podczas jazdy na rowerze wdychane jest co najmniej 230% więcej skażonego powietrza niż podczas chodzenia. Po drugie, rowerzyści, jeżdżąc po ruchliwych, miejskich drogach, są bliżej źródła spalin.

To jednak i tak wyjdzie na zdrowie! Zdaniem naukowców, korzyści wynikające z tej formy aktywności przewyższają negatywne skutki zanieczyszczeń powietrza. Grupa norweskich naukowców obliczyła, że pozytywne dla zdrowia skutki jazdy na rowerze wydłużają życie o 3 do 14 miesięcy, a wdychane zanieczyszczenia skracają je o 0,8 do 40 dni. Oczywiście Norwegia to nie Polska, mają tam dużo lepsze powietrze, ale przyznajcie, że różnica jest znaczna!

Inna grupa naukowców pod kierunkiem dr. Marka Tainio z Cambridge i dr Audrey de Nazelle z Imperial College London dokonała porównania. Z jednej strony postawiono korzyści zdrowotne wynikające z jazdy rowerem po mieście, a po drugiej stronie – poziom stężenia pyłów PM2,5 w miastach na całym świecie. Badacze chcieli sprawdzić, czy jeżdżenie na rowerze w smogu jest szkodliwe dla zdrowia, czy mimo wszystko korzyści przeważają nad zagrożeniem dla naszych płuc.
Jaki wynik? W 99% miast dwugodzinna przejażdżka jest mimo wszystko korzystniejsza niż siedzenie w domu na kanapie z pilotem w ręku i wymyślanie wymówek, by nie dojeżdżać rowerem do pracy.


PO CO SIĘ NARAŻAĆ! JAK SIĘ CHRONIĆ?

Niestety, zimą wiele osób rezygnuje z roweru, ponieważ jest zimno. Szkoda, przecież o tej porze roku jazda na rowerze jest również bardzo przyjemna i sprawia wiele radości. Poza tym, jak to mówią: „Nie ma złej pogody, jest tylko źle ubrany rowerzysta”.

Na szczęście wielu rowerzystów nie uznaje słowa „sezon”. Na rowerze jeździ się cały rok i zimą nie trzeba rezygnować z dojazdu nim do pracy. Co jednak zrobić, gdy poziom zanieczyszczeń powietrza jest bardzo wysoki i pojawia się alarm smogowy?

Nie można jasno określić progu stężeń PM10 i PM2,5, poniżej którego nie stwierdza się negatywnych skutków dla zdrowia, ponieważ w populacji występuje szeroki zakres wrażliwości i niektóre osoby są zagrożone nawet w przypadku małych stężeń. Trudno więc stwierdzić, powyżej jakiego progu nie powinno się jeździć na rowerze. Trzeba jednak powiedzieć, że Polacy „żelazne” płuca mają, ponieważ w Polsce poziom alarmowania jest przeciętnie dwukrotnie, a czasem nawet czterokrotnie wyższy niż w innych państwach Unii Europejskiej.

Jakość powietrza można sprawdzić za pomocą aplikacji w telefonie. Najpopularniejsze to Kanarek – jakość powietrza i Zanieczyszczenie Powietrza. Jeżeli poziom zanieczyszczeń powietrza jest alarmowy, a chce się pojechać na wycieczkę rowerową lub zrobić trening, koniecznie trzeba modyfikować trasę i wybierać mniej ruchliwe boczne drogi, które są nawet dziesięciokrotnie mniej zanieczyszczone niż główne arterie miasta. Oczywiście dojdzie kilka dodatkowych kilometrów, ale według badań jazda alejkami oddzielonymi od ruchu samochodowego, chociażby rzędami zaparkowanych aut, znacznie – nawet o 40% – zmniejsza ilość wdychanych toksyn! Innym bardzo dobrym rozwiązaniem na zanieczyszczone powietrze jest maska antysmogowa.


(...)


Cały test znajdziecie w bikeBoard 11-12/2018. Możesz też kupić e-wydanie.

Dodano: 2018-11-20

Autor: ekst: Damian Berłowski, autor bloga Rowerem Po Śląsku

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści