Zwykle spowodowane jest to błędami dietetycznymi. W tym czasie następuje znaczna redukcja obciążeń treningowych, natomiast sportowiec, przykładowo dyscyplin wytrzymałościowych, przyzwyczajony do spożywania ok. 4000-5000 kcal w okresie startowym, nie dokonuje wystarczającej redukcji spożywanych kalorii. W efekcie u zawodników z niższym tempem przemiany materii dochodzi do wzrostu masy ciała o kilka kilogramów. Oczywiście nic się nie stanie, jak po okresie przejściowym przybędzie 1 czy 2 kilogramy, natomiast przyrost o 5-6 kg, to już poważny problem. Przy czym nie chodzi tu o to, by drastycznie obcinać w tym czasie ilość dostarczanych kalorii, bo to nie zapewni tak ważnej w tym czasie regeneracji fizycznej i psychicznej. Należy tu precyzyjnie określić zapotrzebowanie energetyczne sportowca, jak i zadbać o odpowiednią jakość diety i prawidłowe nawyki żywieniowe, co zresztą dotyczy całego procesy treningowego. Bardzo ważnym czynnikiem w walce z tłuszczem jest odpowiednie rozplanowanie posiłków. O tradycyjnym spożywaniu trzech sytych posiłków radziłbym zapomnieć i przestawić się na rozwiązanie 4-6 małych posiłków dziennie. Takie postępowanie zapewnia lepsze wchłanianie substancji odżywczych, bez obciążenia układu pokarmowego, a także wywołuje wzrost tempa przemiany materii. Niezmiernie ważne jest również to, że w wyniku takiego rozplanowania posiłków następuje stabilizacja poziomu glukozy we krwi, pozwala to na wysoki poziom energii i dobry stan psychiczny w ciągu dnia. Planując kaloryczność posiłków należy uwzględnić dobowe zmiany tempa przemiany materii. Najszybsze jego tempo przypada na godziny ranne, po czym stopniowo zwalnia, osiągając najniższe wartości późnym wieczorem. W efekcie spożywanie wysokokalorycznych posiłków w godzinach wieczornych powoduje w znacznym stopniu przyrost tkanki tłuszczowej. W tym czasie szczególnie należy unikać dużych porcji węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym. Największe spożycie węglowodanów powinno odbywać się do południa, poczym należy zmniejszać ich ilość, jednocześnie zwiększać podaż białka. W diecie należy ograniczyć ilość węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym oraz zwiększyć spożycie produktów bogatych w błonnik (pełne pieczywo, warzywa, kasze) Należy również zadbać o rozdzielanie posiłków o charakterze białkowym i węglowodanowym. Białka, jak i węglowodany, rozkładane są przez odrębne enzymy, które funkcjonują w innych warunkach środowiska wewnętrznego. Enzymy trawiące białka najefektywniej działają w środowisku kwaśnym, z kolei dla enzymów trawiących węglowodany najdogodniejszym środowiskiem jest zasadowe lub neutralne. Jednoczesne spożywanie dużych ilości białek, jak i węglowodanów, pogarsza przebieg procesu trawienia i wchłaniania obu składników pokarmowych. Podczas diety redukcyjnej nie wolno pominąć tak ważnego czynnika jakim jest woda, bez której nie zajdą żadne reakcje biochemiczne. Odwodnienie nie tylko pogarsza możliwości wysiłkowe, ale i zmniejsza istotnie przemiany tłuszczów w organizmie. Spożycie wody przed posiłkiem ogranicza apetyt, stanowiąc skuteczny środek odchudzający. Na koniec jeszcze raz przypomnę, iż znaczne obniżenie wartości kalorycznej spożywanych posiłków powoduje obniżenie tempa metabolizmu. Aby tego uniknąć, należy stopniowo, w sposób nieregularny ustalać liczbę spożywanych kalorii w ciągu tygodnia. Stosując dni o wyższej, jak i niższej wartości energetycznej, można powstrzymać organizm przed uruchomieniem mechanizmów obniżających tempo metabolizmu.
bikeBoard 10/2008 (gdzie kupić)

Dodano: 2008-10-31

Autor: Tekst: dr Miłosz Czuba

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920