Opisywane w dwóch poprzednich odcinkach urazy kończyn dolnych wynikały z przeciążeń wywołanych dużą powtarzalnością ruchu. Kolarskie problemy w obrębie kończyn górnych są natomiast najczęściej skutkami urazów ostrych - np. złamania kości przy chronieniu głowy w czasie upadku lub wynikającymi z długotrwałego utrzymywania kończyn w jednej pozycji urazami przeciążeniowymi o charakterze statycznym.

Charakterystyczna rowerowa pozycja sprzyja powstawianiu dysbalansu napięcia mięśniowego. Lewy mięsień dźwigacz łopatki bywa bardziej skrócony, co jest związane z wielokrotnym oglądaniem się przez lewe ramię w czasie jazdy ulicami - przynajmniej w kontynentalnej części Europy. Natomiast mięśnie odpowiedzialne za ustawienie łopatki blisko kręgosłupa, czyli dolna i środkowa część mięśnia czworobocznego grzbietu, mięśnie równoległoboczne, mięsień zębaty przedni wykazują obniżoną aktywność. Taka pozycja barków (ustawienie w przodzie i w górze) w połączeniu z typowym dla jazdy rowerem ustawieniem głowy wysuniętej w przód i brody zadartej do góry bardzo naraża bikera na problemy przeciążeniowe w obrębie kompleksu szyjno-barkowego. Mogą występować przeciążeniowe bóle między łopatkami lub pod łopatką, bóle karku i szyi, bóle głowy. Poprzez zmniejszenie przestrzeni w górnym otworze klatki piersiowej może dochodzić do kompresji nerwów i naczyń krwionośnych, co będzie objawiało się promieniującym wzdłuż kończyn/y bólem i zaburzeniami czucia. Omawiany problem nie pozostaje również bez wpływu na mechanikę oddychania, co przekłada się na wydolność krążeniowo-oddechową, tak ważną w tym sporcie. Zaburzenia w stabilizacji łopatki, jako podstawy dla kończyny górnej, mogą generować przeciążenia w stawach położonych dalej, jak w bezpośrednio z nią związanym stawie ramiennym lub stawie łokciowym. Żeby temu przeciwdziałać, należy zrozumieć, jakie mogą być błędy w ustawieniach roweru, gdyż mogą one wpływać na pogłębianie opisanego wyżej dysbalansu. Zbytnie pochylenie tułowia (optymalnie: 45o od poziomu), często wynikające z ustawionej zbyt nisko kierownicy oraz za dużego kąta zgięcia ramion (optymalnie: 90o między tułowiem a ramieniem), wywołane może być zbyt długą ramą i/lub mostkiem. Przesadnie wąska kierownica, często używana przez kurierów rowerowych, również może być źródłem problemu. Błędem w technice jazdy, często związanym z nieprawidłowo ustawionym sprzętem - jak opisano powyżej - będzie jazda z wyprostowanymi łokciami (prawidłowo: 20o zgięcia). (Więcej o ustawieniu prawidłowej pozycji na rowerze, doborze długości komponentów w bB #5/2008 - przyp. red.). Wymienione błędy zaburzają harmonię, jaką powinno tworzyć ciało rowerzysty z rowerem, wywołując rodzaj walki o to, kto do czego i co do kogo ma się dopasować. Rower sam z siebie nie ustąpi, więc przystosuje się rowerzysta, a zbudowane przez to patologiczne napięcia skumulują się w okolicy szyjno-barkowej. W ramach treningu uzupełniającego rowerzysta powinien wykonywać ćwiczenia normujące nierównowagę napięcia mięśniowego, powstałą w czasie treningów rowerowych.

Najczęstszym kolarskim urazem przeciążeniowym ręki jest neuropatia nerwu łokciowego (w literaturze anglojęzycznej zwana „porażeniem kolarza” - ang. cyclist’s palsy lub „porażeniem kierownicy rowerowej” - ang. handlebar palsy). Objawami tego problemu, w zależności od tego, które gałązki nerwu są zajęte, może być ból, drętwienie i mrowienie w okolicy palców IV i V (serdeczny i mały), jak również ograniczenia w możliwości poruszania nimi i ich sile mięśniowej. Najczęściej występującymi objawami są zaburzenia czucia. Bezpośrednią przyczyną tych dolegliwości jest kompresowanie i/lub rozciąganie nerwu łokciowego na poziomie stawów nadgarstka (kanał Guyona). Do ucisku i rozciągania nerwu dochodzi w czasie długiej jazdy rowerem w niezmiennej pozycji rąk ustawionych w wyproście i odwiedzeniu (rozciąganie), pod obciążeniem części ciężaru ciała rowerzysty (kompresja). Najbardziej prowokacyjną pozycją dla tej dolegliwości będzie dolny chwyt na kierownicy szosowej. Dolegliwości mogą występować częściej w ręce, która pozostaje na kierownicy w czasie sięgania po bidon z uwagi na pogłębienie składowych opisanego patomechanizmu w czasie jazdy jednorącz. Podobny problem może również dotyczyć nerwu promieniowego (ucisk i rozciągnięcie na poziomie kanału nadgarstka). Objawami będą również ból, zaburzenia czucia, ruchu i siły mięśniowej, lecz dotyczyć będą palców I-IV (kciuk, wskazujący, środkowy, serdeczny). Charakterystyczną pozycją, wywołującą niepokojące objawy będzie klasyczny chwyt kierownicy roweru górskiego lub górny chwyt kierownicy szosowej, czyli wyprost nadgarstka plus obciążenie częścią masy ciała. Oprócz ciągłego podrażniania nerwu spowodowanego samym chwytem kierownicy, w kolarstwie górskim dodatkowa niekorzystna siła będzie pochodzić od pokonywanych nierówności terenu. Mogą to być silne pojedyncze uderzenia podczas trudnego technicznie zjazdu lub uderzenia o mniejszej amplitudzie i większej częstotliwości w czasie jazdy szutrem z „tarką”. Kolarze szosowi - szczególnie oldschoolowcy bez carbonowych komponentów w swoich rowerach, dostają z kolei dodatkowo porcję przenoszonych z jezdni wibracji przez słabo tłumiące drgania materiały kół, widelca, ramy, mostka, kierownicy.

Dodano: 2011-08-31

Autor: mgr Tomasz Sołowiński

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB